Ministra moich marzeń
Ministra edukacji w pierwszym dniu po objęciu urzędu wychodzi na konferencję prasową. Poprawia mankiet, sprawdza, czy działa mikrofon. Zaczyna. Na przykład tak: „W najgorszym ze scenariuszy, jakie bierze pod uwagę GUS, w 2060 r. w Polsce mieszkać będzie niewiele ponad 26 mln osób. To oznacza, że za 35 lat będzie nas nawet 25 proc. mniej. To tak, jakby z mapy zniknęły Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin, Lublin i kilka innych dużych miast.
Chociaż te liczby kreślą dla nas bardzo złą perspektywę, jestem daleka od fatalizmu. Dlaczego? Podobnie jak reszta członków rządu kocham mój kraj, wierzę w niego i uważam, że mamy niesamowity potencjał do osiągania wielkich rzeczy. Musimy tylko powiedzieć sobie jasno, że jeśli Polska ma zajmować miejsce w czołówce krajów najbogatszych i najlepszych do życia, to musi skończyć z


