Demokracja w degeneracji
Parlamentaryzm w Rzeczpospolitej szlacheckiej przeszedł długą drogę: od wzorca wychowania elit po sławny na całą Europę przykład pijaństwa i mordobicia

Najlepsze oglądalność i zasięgi ma poseł awanturujący się. A im bardziej rozliczanie poprzedniej władzy przybiera na sile, tym okazji do awantur więcej. Zważywszy na to, że transmisje obrad parlamentu zyskały rekordową widownię, jest się przed kim wygłupiać. Zapowiada się więc ciekawy spektakl, choć trzeba pamiętać o jednym: liczba sejmowych awantur wzrasta wraz z tempem degenerowania się demokracji.
Dla wychowywania młodzieży
„Miarą wielkości kultury politycznej było poszanowanie przeciwnika politycznego, uwzględnianie jego interesów i praw” – pisze prof. Wacław Uruszczak w opracowaniu „Kultura polityczna i prawna w sejmie polskim czasów odrodzenia”. Przez wiek XVI, gdy doskonalił się polski system parlamentarny, rzeczą właściwie nie do pomyślenia było, aby podczas obrad Sejmu poseł mógł zachowywać się w sposób uznawany za hańbiący. A już zwłaszcza gdy w sali znajdował się monarcha. Przez kolejne dekady diariusze sejmowe, w których zapisywano przebieg posiedzeń izby poselskiej, niczego wstydliwego nie odnotowały.
Za to jeszcze na początku kolejnego stulecia powszechnie uznawano, iż parlament jest najlepszym miejscem dla młodych do nauki nie tylko polityki, lecz także postawy obywatelskiej. Mikołaj Krzysztof Radziwiłł w jednym z listów nakazywał synom Janowi oraz Albrychtowi, żeby „się nie lenili” i na zjazdach sejmowych regularnie bywali, by „przypatrować się i uczyć ojczyźnie służyć, ćwicząc się tego, abyście byli dobrem naczyniem do służb tej Rzpltej”.
Przedstawiciel litewskiego rodu w swoim postrzeganiu ówczesnego parlamentu nie był odosobniony. „Powszechnie sądzono, że młodzi ludzie powinni przysłuchiwać się tak obradom sejmowym, sejmikowym, jak i sądowym” – stwierdza w monografii „Kultura polityczna szlachty polskiej w latach 1587–1652” Edward Opaliński. „Nie ulega wątpliwości, że szlachta zdawała sobie sprawę z roli, jaką pełnił Sejm w systemie edukacji politycznej społeczeństwa. Co więcej, sądzono, że ten rodzaj praktyki jest konieczny również dla synów królewskich” – uzupełnia. Dlatego w


