wywiad
Nowe zadania PIP wymagają armii prawników i inspektorów
Marcin Stanecki: Wzrost liczby obowiązków i skarg wymaga dodatkowych kadr. Trwa też poszukiwanie środków na sfinansowanie zbliżającej się rewolucji w kontrolach
Ukazał się nowy projekt ustawy o PIP. Jak pan go ocenia?

Marcin Stanecki, główny inspektor pracy
Marcin Stanecki, główny inspektor pracy
Uważam, że zawiera korzystne zmiany zarówno dla zatrudnionych, pracodawców, jak i Państwowej Inspekcji Pracy.
Które z rozwiązań są najbardziej korzystne z punktu widzenia PIP?
Zacznę od tego, że przewiduje możliwość wydania polecenia przez inspektorkę czy inspektora pracy w sprawie zamiany kontraktu cywilnoprawnego na etat. Takie polecenie rozpoczyna dialog między stronami w sprawie przekształcenia takiej umowy w umowę o pracę. Niezwykle istotny jest też przewidziany w noweli nowy sposób typowania podmiotów do kontroli. Będzie się to odbywało na podstawie danych, jakie wymienimy z ZUS i Krajową Administracją Skarbową, co ma na celu skierowanie uwagi inspektorek i inspektorów pracy tam, gdzie faktycznie jesteśmy potrzebni. Jeśli już dojdzie do konieczności interwencji inspektorki czy inspektora pracy w danym podmiocie, istotnym ułatwieniem będzie też możliwość przeprowadzenia kontroli zdalnie, gdy wymiana informacji nastąpi w sposób elektroniczny. Oczywiście nie wyklucza to naszej fizycznej obecności w danym zakładzie, ale będzie to zależało od ustaleń kontroli.




