Inwestycje na hiperskalę
Firma, która tonie w długach, planuje wydanie ponad 1 bln dol. na budowę centrów danych. Jej założenia dotyczące przyszłych zysków mogą być zbyt optymistyczne
Trwający w Stanach Zjednoczonych boom inwestycyjny wokół sztucznej inteligencji (AI) może mieć dwa skrajne rezultaty. Firmy wprowadzą na masową skalę nowe rozwiązania, ich wydajność znacząco wzrośnie, dzięki czemu amerykańska gospodarka przyspieszy, umacniając się na pozycji globalnego lidera. Największe koncerny technologiczne zaleją swoich akcjonariuszy morzem zysków, a dzisiejsze kursy akcji, przez wielu ekspertów uważane za wygórowane, z perspektywy czasu będą postrzegane jako dobra okazja do kupna.
Alternatywą jest przeinwestowanie. Budowane za setki miliardów dolarów centra danych do trenowania sztucznej inteligencji pozostaną uśpione. Tak jak światłowody na początku XXI w., gdy wydawało się, że popyt na dostęp do internetu jest nieograniczony. Kursy technologicznych gigantów runą, tak jak 20 lat wcześniej załamały się kursy koncernów telekomunikacyjnych. Plany inwestycyjne zostaną zredukowane, efekt majątkowy związany ze spadkiem notowań doprowadzi do obniżenia konsumpcji, co ostatecznie zepchnie USA w recesję. Największe firmy przetrwają, ale kandydatów do bankructwa, którzy nie będą w stanie obsłużyć zaciągniętych na inwestycje długów, nie brakuje.

