wywiad
Nie ma żadnych „wyroków” TSUE w ścisłym znaczeniu
Bogdan Święczkowski: Chciałbym zdementować absurdalne tezy, że ja kogoś nie wpuszczę do Trybunału. Nic podobnego. Ale do tego, by ktoś wszedł tutaj jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego, muszą zostać spełnione określone warunki konstytucyjne i ustawowe

Gdy prosiłam o wywiad z panem w połowie marca, trochę się zastanawiałam, czy w momencie rozmowy jeszcze pana tutaj zastanę. Nie jest tajemnicą, że w całym planie uzupełnienia składu Trybunału Konstytucyjnego jest pan postrzegany jako najtrudniejszy do obejścia bezpiecznik.
Nie rozumiem sformułowania „bezpiecznik”. Jestem prezesem TK powołanym na tę funkcję zgodnie z prawem przez Prezydenta RP, zarządzam tą instytucją. Plany polityków nie mają tutaj większego znaczenia, chyba że będziemy mieć do czynienia z jakimś przestępstwem, do czego niestety w obecnych czasach już przywykliśmy. Ale ja zawsze jestem optymistą. Zakładam, że każda władza działa na podstawie i w granicach prawa, które ją wiąże.




