Kolejna bitwa o in-house w odpadach
Planowane zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz nowe Prawo zamówień publicznych zapowiadają kolejną „bitwę” o in-house w gospodarce odpadami komunalnymi, którą stoczą ze sobą zwolennicy i przeciwnicy bezprzetargowego powierzania zadań spółkom komunalnym.
Spór o in-house w gospodarce odpadami komunalnymi, czyli możliwość bezprzetargowego powierzania realizacji określonych zadań przez gminy spółkom komunalnym spełniającym określone wymogi, ma już wieloletnią historię. Wypracowane na przestrzeni lat rozwiązania - mające stanowić kompromis pomiędzy zwolennikami (podmioty samorządowe) a przeciwnikami (podmioty prywatne) tego rozwiązania - nie satysfakcjonują nikogo.
Odpadowa rewolucja
Pierwsza odsłona przedmiotowego sporu miała miejsce podczas prac legislacyjnych nad nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach uchwaloną przez Sejm 1 lipca 2011 r. To właśnie ta nowelizacja zapoczątkowała tzw. rewolucję śmieciową, która w dużym stopniu zmieniła zakres zadań gmin dotyczących gospodarki odpadami komunalnymi. W ramach prowadzonych wówczas dyskusji zastanawiano się nad miejscem spółek komunalnych i samorządowych zakładów budżetowych w nowym systemie.
