Postanowienie WSA w Warszawie z dnia 9 września 2025 r., sygn. I SA/Wa 1327/25
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Bożena Marciniak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 9 września 2025 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi Z. H. na uchwałę Prezydium Sejmu z dnia 9 maja 2025 r. nr 79 w przedmiocie obniżenia uposażenia poselskiego postanawia: 1. odrzucić skargę; 2. zwrócić skarżącemu Z. H. wpis od skargi w kwocie 200 (dwieście) złotych.
Uzasadnienie
Z. H. (dalej jako "skarżący"), reprezentowany przez radcę prawnego wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na uchwałę Prezydium Sejmu (dalej jako "organ") z 9 maja 2025 r. nr 79 utrzymującą w mocy uchwałę z 4 kwietnia 2025 r. nr 19 w przedmiocie obniżenia uposażenia poselskiego, zarzucając organowi naruszenie:
1. art. 23 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 175 ust. 2a uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. - Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. z 2022 r. poz. 990 ze zm.), powoływanego dalej jako "Regulamin Sejmu", poprzez obniżenie uposażenia poselskiego w wysokości 1/2 uposażenia na okres dwóch miesięcy mimo braku stwierdzenia przez Marszałka Sejmu, że poseł swoim zachowaniem na sali posiedzeń naruszył powagę Sejmu, a także w sytuacji gdy zachowanie posła nie wypełniało znamion tego przepisu;
2. art. 23 ust. 1 pkt 2 Regulaminu Sejmu w zw. z art. 2 i art. 7 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.), powoływanej dalej jako "Konstytucja RP", oraz art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz.U. z 2024 r. poz. 907) poprzez wydanie aktu godzącego w uprawnienia skarżącego do otrzymywania uposażenia w pełnej wysokości mimo braku istnienia dowodów świadczących o naruszeniu przez niego powagi Sejmu i bezpodstawne uznanie, jakoby z nagrań video dostępnych i przeanalizowanych przez Straż Marszałkowską miało wynikać, że skandował on słowo "morderca" w stosunku do posła Romana Giertycha, podczas gdy nie istnieje żaden dowód, który miałby potwierdzać skandowanie przez skarżącego konkretnego słowa, co wskazuje na błędną ocenę materiału dowodowego;
