Monopson. Cicha siła na rynku pracy
Przez lata nierówności płacowe tłumaczono głównie postępem technologicznym, automatyzacją czy globalizacją. Nowe badania sugerują, że źródło problemu może być inne. I znacznie bardziej przyziemne
Wyobraź sobie, czytelniku, miasteczko, w którym działa tylko jedno przedsiębiorstwo – fabryka, magazyn logistyczny czy centrum telefoniczne. Warunki pracy nie są może złe, ale firma nie daje też powodów, by szczególnie się starać. Bo i po co? Konkurencji nie ma, a pracownicy nie mają wyboru. Jeśli ktoś chce odejść, często musi zmienić zawód albo nawet miejsce zamieszkania. Przez lata nierówności płacowe na świecie tłumaczono głównie postępem technologicznym, automatyzacją czy globalizacją. Nowe badania sugerują, że źródło problemu może być inne – i znacznie bardziej przyziemne: siła rynkowa firm oraz ich dominacja na lokalnych rynkach pracy.
