pit i cit
Nowe limity podatkowe. Jak auto niskoemisyjne staje się wysokoemisyjne
Potwierdziły się obawy zgłaszane w 2025 r. przez branżę motoryzacyjną. Fiskus bierze pod uwagę dane z CEPiK o emisji CO2, a nie z dokumentów homologacyjnych
To kluczowe dla ustalenia, jaką część odpisów amortyzacyjnych od samochodu osobowego albo rat leasingowych podatnik może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu – czy ustaloną od wartości auta nieprzekraczającej 100 tys. zł czy 150 tys. zł.
Według dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej przedsiębiorcy muszą brać pod uwagę emisję spalin na podstawie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, nawet jeżeli są one błędne. Nie mają znaczenia dane o poziomie emisji dwutlenku węgla (CO2) zawarte w dokumentach homologacyjnych konkretnego samochodu.
Takie stanowisko dyrektor KIS zaprezentował w interpretacji z 23 stycznia 2026 r. (sygn. 0114-KDIP3-2.4011. 1004.2025.2.MT). Powołał się w niej na obowiązujące od 2026 r., a uchwalone jeszcze w grudniu 2021 r., przepisy ustaw o PIT i CIT. Wynika z nich wprost, że emisję CO2 silnika spalinowego samochodu osobowego określa się na podstawie danych zawartych w centralnej ewidencji pojazdów (CEPiK).
