Program kaucyjny zdaje egzamin dojrzałości
Magdalena Markiewicz: O szczelności systemu zdecyduje codzienna współpraca producentów, sklepów i konsumentów. Polacy traktują kaucję jak pieniądze, których nie opłaca się stracić. To właśnie ta ekonomiczna motywacja najsilniej napędza poziom zwrotów
Po kilku miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego widać już realne wolumeny zwrotów.
Magdalena Markiewicz, prezes zarządu PolKa – Polska Kaucja
Magdalena Markiewicz, prezes zarządu PolKa – Polska Kaucja
Tak, liczby mówią same za siebie. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska tylko w listopadzie ub. r., czyli w drugim miesiącu obowiązywania nowych przepisów dotyczących systemu kaucyjnego, nastąpił niemal 30-krotny wzrost liczby kaucjonowanych opakowań w obrocie.
Blisko 78 proc. zwrotów stanowią butelki PET, a puszki aluminiowe to ok. 22 proc. wolumenu. Ten rozkład nie jest zaskoczeniem. To bezpośredni wynik codziennych wyborów konsumenckich oraz struktury rynku napojów w Polsce.
W tych danych nie ma szkła zwrotnego.
Tak, ponieważ butelka szklana zwrotna to przede wszystkim środek trwały i cenny zasób producenta. W przeciwieństwie do opakowań jednorazowych nie jest odpadem, lecz elementem majątku, w który producenci przez lata inwestowali znaczące środki. Systemy te już dziś funkcjonują w niemal doskonałym obiegu zamkniętym, osiągając poziomy zwrotu przekraczające 90 proc. i opierając się na sprawnie działającej logistyce. Co istotne, to rozróżnienie dotyczy wyłącznie szkła wielorazowego.
