Czy to na pewno deregulacja?
Sąd ubezpieczeń społecznych będzie mógł uchylić decyzję ZUS w większej liczbie przypadków, co ma przyspieszyć ostateczne rozstrzygnięcie sprawy. To okrojona wersja jednego z postulatów deregulacyjnych
Wpropozycjach deregulacyjnych w ramach inicjatywy „SprawdzaMY” znalazł się postulat umożliwienia sądom uchylania decyzji ZUS, gdy stwierdzą naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, lub gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części. Przygotowując nowelizację kodeksu postępowania cywilnego, resort pracy i polityki społecznej ograniczył ten pomysł. Wydaje się, że zmienił też podstawowy cel, w jakim te przepisy miały być zmienione. Teraz ma nim być skrócenie postępowania sądowego, co jednak stoi pod znakiem zapytania, bo o podobnym kierunku zmian wypowiadał się już Trybunał Konstytucyjny i doszedł do przeciwnych wniosków niż autorzy ustawy.
Uchylenie tylko wyjątkowo
Obecnie generalną zasadą jest to, że jeśli sąd ubezpieczeń społecznych uwzględnia odwołanie, to jednocześnie zmienia w całości lub w części zaskarżoną decyzję ZUS i orzeka co do istoty sprawy. Naruszenia przez ZUS przepisów o postępowaniu nie wpływają na rozstrzygnięcie sądu. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że kwestia wad decyzji administracyjnych pozostaje w zasadzie poza przedmiotem tego postępowania. Sąd ubezpieczeń społecznych może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego jako przedmiotu odwołania (tak np. SN w wyroku z 19 maja 2022 r., sygn. akt I USKP 130/21).
