Nie lubię być druga
Mogę wystartować, dać z siebie wszystko, pobiec jak najszybciej, ale może się zdarzyć, że ktoś będzie lepszy i jemu przypadnie zwycięstwo. Taki jest sport – nieprzewidywalny
Z Aleksandrą Mirosław rozmawia Konrad Wojciechowski
Po wakacjach kończy pani karierę sportową. Nie ma już więcej gór do zdobycia?
Aleksandra Mirosław, zawodniczka uprawiająca wspinaczkę sportową. Trzykrotna mistrzyni świata i dwukrotna mistrzyni Europy. Dwa lata temu na igrzyskach olimpijskich w Paryżu zdobyła złoty medal. Jest rekordzistką świata we wspinaczce na czas z wynikiem 6,03 s
Aleksandra Mirosław, zawodniczka uprawiająca wspinaczkę sportową. Trzykrotna mistrzyni świata i dwukrotna mistrzyni Europy. Dwa lata temu na igrzyskach olimpijskich w Paryżu zdobyła złoty medal. Jest rekordzistką świata we wspinaczce na czas z wynikiem 6,03 s
To prawda, karierę zakończę startem w mistrzostwach Europy we francuskim Laval. Jako sportowiec jestem spełniona, osiągnęłam wszystko, co było dla mnie ważne. Czuję, że nie ma lepszego momentu ani miejsca na zamknięcie tego rozdziału niż impreza mistrzowska. Natomiast poza sportem mam poczucie, że dopiero zaczynam swoją drogę. Zostając przy tej górskiej metaforze, przede mną jeszcze wiele szczytów, ale też dolin, które są naturalną częścią każdej wędrówki.
