AI w zamówieniach publicznych – bez naruszania zasad bezpieczeństwa i procedur
Sztuczna inteligencja wchodzi do polskich urzędów szybciej niż powstają wewnętrzne procedury jej używania. Zamówienia publiczne to obszar, w którym AI może realnie odciążyć pracowników jednostek samorządu terytorialnego, jednocześnie generując jednak poważne ryzyka prawne i organizacyjne. Klucz to traktowanie AI jako asystenta, a nigdy jako decydenta.
Można powiedzieć, że zamówienia publiczne to naturalny obszar dla AI. Postępowania są dokumentochłonne, opierają się na powtarzalnych czynnościach, wymagają porównywania treści, redagowania pism i streszczania obszernych materiałów. AI potrafi to wykonać znacznie szybciej niż człowiek. Granica jest jednak wyraźna: AI nie zastąpi zamawiającego, komisji przetargowej, radcy prawnego ani osoby odpowiedzialnej za prowadzenie procedury.
Gdzie AI może realnie pomóc
Praktyczne zastosowania AI w pracy nad postępowaniem można podzielić na cztery grupy.
1. Przygotowanie postępowania – roboczy plan, analiza potrzeb, lista pytań do wydziału merytorycznego, modelowy harmonogram, wstępna analiza ryzyk.
2. Praca nad opisem przedmiotu zamówienia (OPZ) – tworzenie szkiców, sprawdzanie spójności wymagań, wykrywanie zapisów niejasnych lub sprzecznych, redagowanie treści prostszym językiem.
