Traktat bez święta. Polska oczekuje od Niemiec powagi
35 rocznica podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy mija bez wielkiej pompy. I może dobrze. Bo relacje polsko-niemieckie są dziś w momencie, w którym potrzebują nie rytualnych przemówień, lecz uczciwego bilansu. Była krótka debata w Bundestagu, a w naszym Senacie przyjęto specjalną uchwałę. Podpisane zostanie porozumienie o współpracy w obszarze bezpieczeństwa.
Na pierwszy rzut oka wszystko więc jakoś działa. Współpraca sektorowa się toczy. Samorządy, uczelnie, wymiana młodzieży, projekty kulturalne funkcjonują, często lepiej niż wielka polityka. Gospodarka kwitnie; z obrotami powyżej 180 mld euro zaraz przeskoczymy Francję w rankingu najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. A jednak najczęściej powtarzanym pytaniem od niemieckich dziennikarzy, ekspertów i polityków przy okazji rocznicowych wywiadów było, dlaczego stosunki z Polską układają się tak źle. Skąd niechęć do Niemiec? Czego właściwie oczekujecie?
