rolnictwo
Lex rolnik. Ochrona wsi czy przemysłowych ferm drobiu?
Niekontrolowany rozwój dużych ferm i hodowli – taki może być skutek wejścia w życie proponowanych przez resort rolnictwa rozwiązań, które mają zapewnić większą ochronę produkcji rolnej. Koszty tego poniosą wszyscy mieszkańcy terenów wiejskich
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce ukrócić zapędy osób, które przeprowadziły się z miasta na wieś i składają pozwy przeciwko rolnikom z powodu zapachu obornika czy porannego piania koguta. W tym celu pracuje nad projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony funkcji produkcyjnych wsi (lex rolnik). Projekt przeszedł już etap konsultacji publicznych i został skierowany pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Na propozycje resortu rolnictwa spadła fala krytyki. Organizacje pozarządowe ostrzegają, że uderzą one nie tylko w osoby niezwiązane z rolnictwem mieszkające na wsi, lecz także w samych rolników. Będą również swego rodzaju przyzwoleniem na rozwój dużych ferm przemysłowych i hodowli. Krytycy zarzucają również projektodawcom, że zapomnieli o agroturystyce i gospodarstwach ekologicznych. Prognozują spadek wartości nieruchomości po wejściu w życie procedowanych zmian.
