Mit ukraińskiego przywileju
Ukraińcy są jedną z najlepiej zintegrowanych grup uchodźczych w Europie. Dlaczego więc kolejne państwa ograniczają im świadczenia przyznane po wybuchu wojny?
Pasażerowie z Ukrainy na terminalu w Sławkowie. 5 marca 2022 r.
– To się skończy niedługo. Będziecie wypie... na swoją Ukrainę – krzyczy 54-letni mieszkaniec Bielska-Białej do dwóch dziewczynek w miejskim autobusie. Wulgarnych wyzwisk pada dużo więcej. Wiemy o tym, bo jedna z nich nagrywa zdarzenie telefonem, a film błyskawicznie trafia do internetu. Atak na nastoletnie Ukrainki, do którego doszło 11 lipca, wpisuje się w serię podobnych incydentów z ostatnich tygodni. W minioną sobotę na Wyspie Słodowej we Wrocławiu pobito 19-letniego obywatela Ukrainy. Jak podało Radio Wrocław, chwilę przed napaścią chłopak rozmawiał przez telefon w ojczystym języku. Kilka dni później w Łodzi agresor zaatakował Polaka, którego wziął za Ukraińca. Zadał mu dwa ciosy w głowę, powodując obrażenia nosa i szczęki.
Liczba przestępstw z nienawiści rośnie nad Wisłą w skokowym tempie. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek poinformował w niedawnej rozmowie z TVP Info, że w 2024 r. odnotowano 760 takich przypadków, a w 2025 r. już prawie 1,2 tys. Wszystko wskazuje na to, że w 2026 r. padnie kolejny rekord.
