Idealnie kwadratowa krowa
Budowanie więzi nie jest marnowaniem czasu, który moglibyśmy spędzić lepiej, inwestując w siebie albo w rodzinę. To realne działanie, które kształtuje społeczeństwo
Z Agatą Sikorą rozmawia Karolina Lewestam
W książce „Jak wyjść z siebie” piszesz, że nasze społeczne więzi są w opłakanym stanie. I to prawda, bo wszyscy czujemy, że na podstawowym, ludzkim poziomie neoliberalne status quo nam nie służy.
Agata Sikora, kulturoznawca, eseistka, autorka „Jak wyjść z siebie. O złudzeniu niezależności i sile społecznych więzi”, „Wolność, równość, przemoc. Czego nie chcemy sobie powiedzieć” (nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia)
Agata Sikora, kulturoznawca, eseistka, autorka „Jak wyjść z siebie. O złudzeniu niezależności i sile społecznych więzi”, „Wolność, równość, przemoc. Czego nie chcemy sobie powiedzieć” (nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia)
Myślę, że nie wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę. Ja zostałam ukształtowana przez myślenie liberalne. Wierzyłam, że należy dążyć do autonomii, że jestem jednostką, która może próbować kształtować swoje życie tak, jak chce. Dopiero kiedy zostałam matką, zobaczyłam, jak bardzo ta liberalna wizja jest nieadekwatna. Oczywiście możemy udawać, że ona działa – i wciąż to robimy, ale tylko dlatego, że w milczący sposób akceptujemy pewne fałszywe założenia.
