procedury
Są dwa sposoby, by zyskać na oprocentowaniu nadpłaty podatku
Można nie tylko uniknąć odsetek od niezapłaconego podatku, lecz także zyskać na oprocentowaniu – dużo większym niż w banku. Są na to dwie metody – mówi doradca podatkowy. Jedną potwierdził niedawno NSA
Niedługo, bo już 1 października 2026 r., nie będzie nawet potrzebny wyrok sądu. Oprocentowanie będzie przysługiwać podatnikowi wprost na podstawie przepisu ordynacji podatkowej.
Chodzi o sytuację, w której podatnik zastosuje się do interpretacji indywidualnej wydanej przez fiskusa, która następnie zostanie uchylona przez sąd. Dziś z przepisów nie wynika wprost, że w takim wypadku podatnikowi należy się oprocentowanie. Mowa jest w nich bowiem o uchylonej decyzji podatkowej, lecz nie o interpretacji indywidualnej.
Lukę tę łatają sądy, co podsuwa myśl, by stosować następującą strategię: najpierw zastosować się do interpretacji indywidualnej wydanej przez fiskusa i zapłacić podatek, a następnie pójść do sądu i po zmianie interpretacji przez sąd żądać nadpłaty podatku wraz z oprocentowaniem. W takiej sytuacji oprocentowanie jest liczone od momentu powstania nadpłaty, czyli już od dnia wpłaty podatku – wynika z wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Dwie strategie
Jest też drugi sposób, by nie narazić się na zaległość podatkową (a tym samym odsetki za zwłokę), lecz przeciwnie – zyskać na oprocentowaniu nadpłaty, która i tak trafi z powrotem do kieszeni podatnika. – To opcja dla zuchwałych – mówi dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w PUSTUŁTAX, i tłumaczy, na czym polega druga strategia: podatnik wpłaca daninę zgodnie z otrzymaną interpretacją, a zaraz potem składa korektę deklaracji i wniosek o stwierdzenie nadpłaty podatku. – Innymi słowy we wtorek płacimy podatek zgodnie z otrzymaną interpretacją, a już w środę występujemy o zwrot nadpłaty – wyjaśnia ekspertka. W jej ocenie jest to najlepsza strategia (zobacz: opinia w ramce).
Natomiast mniej zuchwali nie składają korekty i nie występują o zwrot nadpłaty podatku zaraz po jego uiszczeniu, tylko czekają, aż sąd orzeknie w sprawie wydanej przez skarbówkę interpretacji indywidualnej. Ta strategia jest nieco bardziej ryzykowna, bo dziś brakuje przepisu gwarantującego oprocentowanie od dnia zapłaty nienależnego podatku. Ale w sukurs przychodzi podatnikom sąd kasacyjny.
Ile procent od nadpłaty
Przypomnijmy, że stopa oprocentowania nadpłaty podatku jest identyczna jak stopa odsetek od zaległości podatkowej (art. 78 par. 1 ordynacji podatkowej). Jest ona zatem równa 200 proc. podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego, ustalanej zgodnie z przepisami o Narodowym Banku Polskim, powiększonej o 2 pkt proc. Oprocentowanie nie może być przy tym niższe niż 8 proc. Obecnie (od 5 marca 2026 r.) wynosi ono 10,5 proc. w skali roku. Takiego oprocentowania lokaty nie da dziś żaden bank.
Podatnik spytał i zapłacił
W sprawie rozpatrzonej przez NSA 3 czerwca 2026 r. (II FSK 162/26) chodziło o podatnika, który chciał sprzedać działki. Nie wiedział, czy będzie musiał uznać sprzedaż za związaną z działalnością gospodarczą (opodatkowaną), czy jako zbycie majątku prywatnego, które po upływie pięciu lat od zakupu nie generuje już przychodu do opodatkowania. Spytał o to dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Ten stwierdził, że w przedstawionych okolicznościach sprzedaż będzie działalnością gospodarczą, a zatem pojawi się podatek dochodowy.
Uchylona interpretacja
Dyrektor KIS wydał tę interpretację w 2020 r. Podatnik zaskarżył ją do sądu, ale sprzedając działki w 2021 r., zastosował się do stanowiska organu i zapłacił podatek. W 2024 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił interpretację dyrektora KIS (II FSK 1061/21), wskutek czego organ podatkowy wydał nową interpretację. Uwzględnił w niej stanowisko sądu kasacyjnego.
Nadpłata zwrócona, ale bez procentów
W konsekwencji podatnik skorygował więc zeznanie za 2021 r. i wystąpił o zwrot nadpłaconego podatku. Domagał się też oprocentowania – od dnia wpłaty podatku. Skarbówka oddała podatek, ale bez oprocentowania. Sprawa ponownie trafiła więc do sądu – tym razem o oprocentowanie nadpłaty.
Skąd ten spór
Spór dotyczył art. 78 par. 3 pkt 1 ordynacji podatkowej. Przepis ten, w związku z art. 77 par. 1 ordynacji, wskazuje, kiedy i od którego dnia nadpłata jest oprocentowana. – W uproszczeniu przepis ten pozwala podatnikowi żądać oprocentowania od dnia powstania nadpłaty, jeśli powstała ona w związku z uchyleniem albo stwierdzeniem nieważności decyzji, a przyczynił się do tego sam organ podatkowy – tłumaczy dr Pustuł. Zwraca uwagę na to, że przepis ten nie mówi nic o sytuacji, w której nadpłata powstała wskutek zastosowania się przez podatnika do interpretacji indywidualnej, następnie uchylonej przez sąd administracyjny.
Dla skarbówki był to koronny argument, by zwrócić podatnikowi nadpłatę bez oprocentowania. W tym wypadku art. 78 par. 3 pkt 1 ordynacji nie ma zastosowania – uznały organy podatkowe obu instancji.
Był błąd, muszą być konsekwencje
Ich decyzje uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (I SA/Po 422/25). Sąd nie miał wątpliwości, że podatnik, poprzez zastosowanie się do interpretacji, poniósł ekonomiczny ciężar podatku, który – jak się okazało – był nienależny. Zatem bez podstawy prawnej podatnik utracił możliwość dysponowania swoimi środkami pieniężnymi – podkreślił sąd.
Zwrócił uwagę na to, że organ popełnił błąd w interpretacji, lecz bez zamiaru ponoszenia jakichkolwiek tego konsekwencji. Innymi słowy, odmawiając podatnikowi prawa do oprocentowania nadpłaty, organ przyznaje sobie prawo do błędu, które nie jest obarczone żadnymi konsekwencjami – zauważył WSA.
Uznał, że tak nie powinno być. Wydana przez organ podatkowy interpretacja indywidualna jest przecież jego oficjalnym stanowiskiem. Skutki błędu popełnionego przez organ podatkowy i ewentualnego błędu popełnionego przez podatnika powinny być symetryczne – orzekł poznański sąd.
Jest luka w przepisach
WSA przyznał – w przepisach jest luka. Uznał jednak, że należy ją wypełnić w drodze analogii – oprocentowanie powinno się należeć podatnikowi nie tylko w sytuacji, gdy uchylona została wadliwa decyzja organu, ale także wtedy, gdy sąd uchylił błędną interpretację fiskusa.
Identycznie orzekł 3 czerwca 2026 r. sąd kasacyjny. Potwierdził: jest luka w przepisach i należy ją usunąć poprzez analogię do sytuacji, w której podatnik zastosował się do błędnej decyzji organu. To oznacza, że jeśli podatnik zastosował się do interpretacji indywidualnej i zapłacił podatek, to po uchyleniu tej interpretacji przez sąd ma prawo żądać zwrotu wpłaconej kwoty wraz z pełnym oprocentowaniem, liczonym od momentu powstania nadpłaty.
Wyrok jest kolejnym w ukształtowanej już linii orzeczniczej, korzystnej w tym zakresie dla podatników. Tak samo NSA orzekł 7 marca 2025 r. (II FSK 47/25), 5 czerwca 2024 r. (II FSK 1135/21), 5 marca 2024 r. (II FSK 1473/23), 20 kwietnia 2023 r. (II FSK 2587/20), 1 czerwca 2022 r. (II FSK 2683/19), 5 października 2021 r. (II FSK 408/19 i II FSK 409/19), 13 grudnia 2017 r. (I FSK 128/16).
Luka zostanie załatana
1 października 2026 r. wejdzie w życie nowelizacja ordynacji podatkowej (Dz.U. z 2026 r. poz. 846), która ureguluje sposób naliczania oprocentowania nadpłaty powstałej w wyniku zastosowania się do interpretacji indywidualnej, „która następnie została zmieniona, której wygaśnięcie stwierdzono albo która została uchylona prawomocnym orzeczeniem sądu administracyjnego”. W takiej sytuacji oprocentowanie będzie naliczane od dnia powstania nadpłaty – wynika wprost ze zmienionych oraz dodanych przepisów ordynacji (art. 78 par. 3 pkt 3 lit. b oraz pkt 3b lit. b i pkt 7 lit. b). Zmiana – jak uzasadnił rząd w projekcie tej nowelizacji – „ma na celu rozwiązanie problemu luki prawnej, zidentyfikowanej w ugruntowanym orzecznictwie sądów administracyjnych”. ©℗
OPINIA
Po zapłacie podatku mamy do wyboru dwie strategie
dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w PUSTUŁTAX
dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w PUSTUŁTAX
W praktyce często zdarza się sytuacja, że organy podatkowe interpretują przepisy w inny sposób niż sądy administracyjne. Jeśli ktoś woli nie narażać się na ryzyko, to najczęściej pyta o skutki podatkowe planowanych działań, składając wniosek o interpretację indywidualną. Czasem doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że będzie ona dla niego negatywna. Wówczas skarży otrzymaną interpretację do sądu administracyjnego. Czas oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie jest długi, wynosi kilka lat.
Chcąc uniknąć ewentualnych odsetek za zwłokę (od zaległości podatkowej), podatnicy wolą zapłacić podatek, postępując zgodnie z otrzymaną interpretacją. Ci, którzy są pewni wygranej przed sądem, wprost nazywają zapłaconą kwotę lokatą, i to dobrze oprocentowaną. Gdy bowiem sąd orzeknie po myśli podatnika, to odsetki płaci organ (podatnikowi), a nie odwrotnie. Niezmiernie istotne jest również to, że przy takim scenariuszu podatnikowi (jego zarządowi, księgowemu itp.) nie grozi odpowiedzialność karnoskarbowa.
Po zapłacie podatku mamy do wyboru dwa rozwiązania. Opcja dla zuchwałych to złożenie od razu korekty deklaracji i wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Innymi słowy we wtorek płacimy podatek zgodnie z otrzymaną interpretacją, a już w środę występujemy o zwrot nadpłaty. To jest w mojej ocenie najlepsza strategia. Organ podatkowy zazwyczaj zamraża wówczas postępowanie w sprawie nadpłaty i czeka na rozstrzygnięcie sądowe w sprawie interpretacyjnej. Co jednak istotne, ewentualne odsetki od nadpłaconego podatku biegną. Jeśli sąd w sprawie interpretacyjnej orzeknie na korzyść podatnika, to organ zazwyczaj uznaje wniosek o nadpłatę za zasadny. Dzieje się to bardzo szybko. Podatnik otrzymuje nadpłatę wraz z oprocentowaniem, które jest nagrodą za cierpliwość i odwagę w działaniu.
Mniej zuchwali nie składają korekty i nie występują o zwrot nadpłaty podatku zaraz po jego uiszczeniu. Planują podjęcie takich działań dopiero po zakończeniu postępowania sądowego dotyczącego wydanej przez dyrektora KIS interpretacji indywidualnej. Ta strategia jest bardziej ryzykowna, bo brakuje przepisu, który pozwalałby w takim wypadku na otrzymanie oprocentowania od dnia zapłaty nienależnego podatku. NSA wielokrotnie jednak potwierdził, że w takiej sytuacji podatnicy również powinni otrzymać oprocentowanie od nadpłaconego podatku, obliczone od dnia powstania nadpłaty, czyli od wpłaty podatku, który potem, wskutek sądowego wyroku, okazał się nienależny.
Katarzyna Jędrzejewska
Dziennikarka, redaktor i kierownik działu Podatki w Dzienniku Gazecie Prawnej
