Dziennik Gazeta Prawna 77/2026 z 22.04.2026 [dodatek: Transport i logistyka]
Artykuł
z dnia 22.04.2026
Data publikacji: 22.04.2026
Jeśli jutro wybuchłaby wojna, Just-in-Time (JIT) momentalnie zamieni się w Just-to-Late (JTL)
Paraliż komunikacyjny i brak paliwa nie są jedynym problemem. Gdy państwo zabierze pracowników w kamasze, cały system logistyczny runie.
Przez ostatnie dekady zoptymalizowaliśmy do perfekcji łańcuchy dostaw. Dostawy działają w reżimie Just-in-Time, w którym pojazdy to mobilne magazyny, a towar dociera do miejsca przeznaczenia co do minuty. Działalność sektora TSL jest zoptymalizowana pod kątem marży, zysku i wydajności. Zero zbędnych kosztów. Ale to właśnie ta optymalizacja odpowiada za brak odporności naszych przedsiębiorstw na nadzwyczajne zagrożenia. Nie mamy ukrytych rezerw paliwa na kilka miesięcy. Nasze potężne centra dystrybucyjne to „single points of failure”.
Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska
