Przejąć, zmanipulować i wpuścić w obieg
Najbardziej niebezpieczne operacje kognitywne i informacyjne nie zaczynają się od wymyślonej w próżni fikcji, lecz od prawdziwego konfliktu, który ktoś potrafi przejąć, uprościć, przetworzyć i wpuścić do obiegu. Pewne elementy narracji się wycisza, inne wzmacnia. Złożony spór zostaje zamieniony w nośny przekaz, który można wykorzystać politycznie lub wojskowo. W 2026 r. to podstawowa technika wywierania wpływu w środowisku międzynarodowym, regionalnym i krajowym. Nie są to działania przypadkowe – prowadzi się je metodycznie, z użyciem technologii, które pełnią funkcję broni informacyjnej.
Celem takich operacji nie musi być przekonanie społeczeństwa do konkretnej wersji wydarzeń. Często nie chodzi o przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek. Można np. utwierdzać ludzi w ich przekonaniach, by zaostrzać spór. Niekiedy wystarczy przesunąć ramy lub uwarunkowania debaty: znormalizować coś, co wcześniej było na marginesie, podważyć zaufanie do instytucji, wprowadzić tematy wywołujące społeczne podziały, sprawić, że ryzykowne rozwiązanie będzie uchodzić za naturalne (idealny przykład: Brexit). Spór centrum z prowincją, dużych miast z mniejszymi ośrodkami, wojny kulturowe, migracja, zdrowie publiczne, prawa ludności rdzennej, lęk o suwerenność czy poczucie ekonomicznego wyzysku – wszystkie te kwestie mogą się stać użytecznym punktem wejścia. Dezinformacja nie zastępuje polityki. Staje się jedynie narzędziem jej kształtowania.
