Rola mężczyzny w życiu rodziny i firmy
Ojciec czy pracoholik?
Czy rzeczywiście firmom bardziej opłaca się zatrudniać zaangażowanych ojców niż dyspozycyjnych pracoholików? Czytając profile kompetencyjne liderów, łatwiej odnajdziemy w nich cechy typowe dla tej pierwszej aniżeli drugiej grupy.
Odnajdywanie się mężczyzn w roli ojców stało się znowu tematem medialnym, gdy w Polsce pojawiły się urlopy tacierzyńskie. - Wreszcie nie tylko kobiety będą kojarzone przez pracodawców jako pracownicy podwyższonego ryzyka, bo domagający się respektu dla swoich obowiązków rodzinnych - ucieszyli się zwolennicy zwiększania zatrudnienia pań.
Inni dostrzegli szansę na zmniejszanie dyskryminacji kobiet, kiedy mężowie w większym stopniu odciążą żony w pełnieniu obowiązków wychowawczych, a te będą mogły rozwinąć swoje kariery. - Może w przyszłości mniej będzie maminsynków, bo zaangażowani ojcowie znajdą czas na przekazywanie synom wzorców prawdziwej męskości: troskliwej, odpowiedzialnej, dbającej o poczucie bezpieczeństwa - wyraziły swoje nadzieje panie zniesmaczone zniewieściałymi postawami coraz większej części brzydkiej płci.
Każdy za siebie
Ojcowie niech mówią o ojcostwie, firmy o biznesie. - Nasze życie przypomina namiot napinany przez linki. Z jednej strony jest to odpowiedzialność za rolę zawodową i zarabianie pieniędzy, z drugiej - za relacje z żoną i dziećmi. Jeżeli tylko jedna z tych linek jest zbyt mocno naprężona, albo zbytnio poluzowana, cała konstrukcja może się zawalić. Powołaniem ojca jest trwanie w stanie ciągłego napięcia - mówił dr Ken Canfield (USA), autor książek nt. ojcostwa i prezes . Mówca ten gościł w Warszawie 6 marca podczas Międzynarodowego Forum Tato.net. Z dyskusji podczas Forum wynikało, że dla większości uczestników większy problem stanowi podołanie obowiązkom rodzinnym aniżeli zawodowym. - - mówił poseł na Sejm Paweł Poncyliusz. - - dodał.
