Pracownik produkcji czy lider zespołu
Dlaczego należy rozwijać kompetencje kierownicze mistrzów i brygadzistów?

Coraz więcej firm rozumie, że nie da się wprowadzać zmian w organizacji bez odpowiednio przygotowanych liderów. To właśnie lider pierwszej linii jest osobą, która ma ciągły i bezpośredni kontakt z pracownikami. Dlatego też warto zadbać o to, aby był dobrze do tej roli przygotowany, także w obszarze kompetencji miękkich.
Pierwsze spotkanie w jednej z firm produkcyjnych. Mam porozmawiać z liderami produkcji na temat ich potrzeb szkoleniowych. Czekam na nich w małej sali przy hali produkcyjnej. Wchodzą w milczeniu, siadają z rękami skrzyżowanymi na piersiach. Ośmiu mężczyzn w różnym wieku i dwie kobiety. Patrzą na mnie trochę jak na istotę z innej planety, bo cóż taka trenerka może wiedzieć o ich pracy.
Zaczynamy rozmawiać. Przyglądają mi się, nie chcą mówić o problemach. To zrozumiałe, widzimy się przecież pierwszy raz, trudno w takiej sytuacji o otwartość i wylewność. Nie wierzą, że moja obecność może coś zmienić, wiele już widzieli. W miarę upływu czasu zaczynają się otwierać. Borykają się z typowymi problemami firm produkcyjnych: duża rotacja pracowników, brak zaangażowania, pracownicy z innych kultur, o których niewiele wiedzą, codzienne problemy na produkcji.
Kasia, team liderka z najkrótszym stażem, która kieruje (!) 40-osobowym zespołem, przyznaje: „Nie chciałam być liderką, ale nie było nikogo, kto by chciał. Kierownik uznał, że się nadaję, przekonał mnie. W końcu się zgodziłam, ale nie jestem zadowolona. Więcej pracy, więcej odpowiedzialności”. Dłuższa rozmowa pokazuje ich realne problemy. Jednym
