Autonomia to nie jest koń trojański
Kultura odpowiedzialności? Co to właściwie oznacza – czy chodzi o społeczną odpowiedzialność biznesu, a może o przykładne ukaranie pracownika, jeśli popełni błąd firmie? Dla tych, którzy po raz pierwszy spotykają się z tym pojęciem, bywa ono niezrozumiałe, a nawet przy bliższym poznaniu budzi wątpliwości. Pora je rozwiać.

Kiedy wyjaśniamy menedżerom, że kultura odpowiedzialności w firmie polega na tym, iż decyzje podejmowane są zwykle na dole tradycyjnej hierarchii, a liderzy pozbywają się części swojej władzy, w efekcie czego wyniki finansowe zaczynają rosnąć, wielu z nich jest zaskoczonych, wykazuje wręcz niedowierzanie. Niektórzy uważają, że szanse powodzenia takich zmian są raczej nikłe. To prawda, że styl autonomicznego funkcjonowania i przekazywania decyzyjności pracownikom miewa wzloty i upadki. Nie dziwi zatem, że organizacje mają często błędne wyobrażenia o tym, czym ta kultura jest w rzeczywistości, a także obawy o negatywnym wpływie na funkcjonowanie firmy. Poniżej przedstawiam kilka błędnych przekonań, które narosły wokół
