Co słychać w HR?


Karol Bukala
Lider HR, wieloletni Head of HR w NatWest Polska
Rozmawiamy w ostatnim dniu Pana pracy dla NatWest - w momencie symbolicznego zamknięcia działalności firmy w Polsce. Na czym polegała Pana rola w tym procesie?
To rzeczywiście moment symboliczny, bo domyka proces, który trwał prawie dwa lata i obejmował zwolnienie około 1,6 tys. pracowników. Organizacja znalazła się w sytuacji przejścia z dotychczasowej fazy rozwoju do kontrolowanego wygaszania działalności. Odpowiadałem za przygotowanie i przeprowadzenie tego procesu od strony pracowniczej - od momentu ogłoszenia decyzji, przez komunikację, aż po ostatni etap funkcjonowania organizacji. Rola działu HR uległa zasadniczej zmianie: z funkcji wspierającej rozwój przeszliśmy do odpowiedzialności za to, aby likwidacja oddziału firmy przebiegła w sposób profesjonalny, przewidywalny i - na ile to możliwe - godny dla pracowników. To doświadczenie ma w sobie coś „słodko-gorzkiego” - z jednej strony chcesz wykonać swoją pracę najlepiej, jak potrafisz, z drugiej masz świadomość, że na końcu wszyscy się rozstajemy. Jestem jedną z ostatnich osób, która opuściła organizację.
Jak zostało zaprojektowane wygaszanie działalności - od decyzji do jej operacyjnego wdrożenia?
To było wieloetapowe i precyzyjnie zaplanowane działanie. Kluczowe było opracowanie harmonogramu likwidacji firmy oraz powiązanie go z konkretnymi zespołami i rolami. Regulamin zwolnień grupowych zakładał bardzo dokładne terminy odejść - w większości rozpisane co do miesiąca. Główne założenie tego procesu było takie, aby każdy pracownik możliwie szybko wiedział, co ten proces oznacza dla niego oraz kiedy zakończy pracę i na jakich zasadach. Równolegle przygotowaliśmy kompletny pakiet komunikacyjny: scenariusz ogłoszenia, materiały dla liderów, dokumenty formalne oraz rozbudowany zestaw pytań i odpowiedzi. Program likwidacji zakładał długofalowe zarządzanie - od pierwszego dnia komunikacji po ostatnie odejścia. Istotnym elementem było też zaplanowanie mechanizmów utrzymania zaangażowania pracowników, którzy przez wiele miesięcy wciąż mieli realizować zadania związane z wygaszaniem działalności oraz przekazywaniem obowiązków do innych lokalizacji.
