Awanse
Nie chcę awansu!
Jeszcze do niedawna awans był naturalnym i pożądanym kierunkiem rozwoju zawodowego. Dziś coraz więcej pracowników – szczególnie z młodszych pokoleń – świadomie z niego rezygnuje. Nie oznacza to jednak braku ambicji, lecz zmianę sposobu jej definiowania. Wybór ścieżki eksperckiej, potrzeba równowagi czy brak zainteresowania zarządzaniem ludźmi stają się pełnoprawnymi decyzjami zawodowymi. Dla organizacji to sygnał, że dotychczasowe modele rozwoju, motywacji i sukcesji wymagają redefinicji.


Marta Barcicka
Ma 15-letnie doświadczenie w obszarze HR. Od 2007 r. związana z rekrutacją w branży IT. Współwłaścicielka firmy szkoleniowej Neuron Cube, wykładowczyni w Wyższej Szkole Biznesu NLU w Nowym Sączu.
Według badań firmy Randstad (2024 r.), przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, aż 42 proc. ankietowanych pracowników z pokolenia Z zadeklarowało odrzucenie awansu, jeśli ten zostałby im zaproponowany. Z jednej strony firmy coraz częściej podkreślają, że w procesie rekrutacji kluczowe znaczenie mają kompetencje miękkie - takie jak umiejętność współpracy, zdolność do przyjmowania konstruktywnej informacji zwrotnej czy gotowość do ciągłego uczenia się. Z drugiej strony młodsi pracownicy coraz wyraźniej dystansują się od tradycyjnego rozumienia tych oczekiwań.
Zmiana postaw
Młodzi nie chcą rezygnować z równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, nie akceptują nadgodzin ani pracy w czasie urlopu. Coraz częściej odrzucają także tzw. hustle culture, której polski odpowiednik bywa znacznie bardziej dosadny i zdecydowanie mniej parlamentarny. Pokolenia X czy Y spoglądają na te postawy często z niedowierzaniem, a czasem i z zazdrością. Młodsi pracownicy coraz rzadziej dążą do poszerzania zakresu odpowiedzialności czy obejmowania stanowisk średniego szczebla zarządzania. Z dostępnych raportów wynika, że może to świadczyć o świadomej decyzji zatrzymania rozwoju kariery zawodowej na określonym poziomie.
