Rozwój miast zależy od drobnych kupców i usługodawców
Puste witryny sklepów, wymarłe ulice, padające rzemiosło to coraz częstszy widok w polskich miastach. Przyczyną nie jest jednak kryzys, ale zła polityka władz samorządowych, które preferują duże, efektowne inwestycje handlowe i mieszkaniowe.

Z Cezarym Kaźmierczakiem, prezesem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, rozmawia Wioletta Kępka
W marcu br. w imieniu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wręczył Pan władzom Warszawy spis najważniejszych postulatów przedsiębiorców dotyczących zmian w polityce inwestycyjnej miasta. Jakie są najważniejsze oczekiwania właścicieli firm wobec samorządu?
- Najważniejszy nasz postulat dotyczy utworzenia zespołu PL+O, którego celem ma być doprowadzenie do takiej sytuacji, aby tam, gdzie to nie jest niezbędne, miasto nie tworzyło żadnych własnych zasad i przepisów ponad te, które stanowi prawo krajowe. Rozrost wymagań wobec inwestorów to duży problem stolicy. Większość regulacji procesu inwestycyjnego obowiązującego w Warszawie w innych gminach nie obowiązuje.
