Postanowienie SN z dnia 22 marca 2000 r., sygn. V KZ 23/00
Wniesienie środka odwoławczego od orzeczenia sądu odwoławczego, wydanego na skutek odwołania (z wyjątkiem orzeczeń wymienionych w art. 426 § 3 kpk), nie wywołuje żadnych skutków prawnych, a zwłaszcza nie obliguje sądu do podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. Brak w szczególności podstawy prawnej do wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego w trybie określonym w art. 429 § 1 kpk przez prezesa sądu odwoławczego (albo przewodniczącego wydziału lub upoważnionego sędziego sądu odwoławczego). Przytoczony przepis zawiera wyraźną dyspozycję w tym względzie, adresowaną do odpowiednich organów sądu pierwszej instancji.
Sąd Najwyższy w sprawie Leszka K., oskarżonego o popełnienie przestępstwa określonego w art. 16 § 1 w zw. z art. 201 kk z 1969 r., po rozpoznaniu sprawy z powodu zażalenia obrońcy skazanego na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w P. z 4 kwietnia 2000 r. w przedmiocie odmowy przyjęcia zażalenia na postanowienie Sądu Apelacyjnego w P. z dnia 11 stycznia 2000 r. o utrzymaniu w mocy postanowienia Sądu Okręgowego w S. z dnia 16 listopada 1999 r. o przedłużeniu tymczasowego aresztowania, po wysłuchaniu wniosku prokuratora postanowił pozostawić zażalenie bez rozpoznania.
Uzasadnienie
Rozpoznanie przyjętego i przedstawionego Sądowi Najwyższemu zażalenia nie jest dopuszczalne. Przyjęcie tego zażalenia przez Przewodniczącego Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego nastąpiło bowiem z naruszeniem art. 426 § 1 kpk.
Artykuł 426 § 1 kpk stanowi, że Od orzeczeń wydanych przez sąd odwoławczy na skutek odwołania nie przysługuje środek odwoławczy. Podkreślić należy, że wyrażona w treści cytowanego przepisu zasada ma jednoznaczną wymowę i jest w postępowaniu sądowym wiążąca. Przytoczony przepis oznacza, że każdy środek odwoławczy wniesiony od orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania (jeżeli nie jest to jedno z orzeczeń, wymienionych w art. 426 § 3 kpk od których, w tym samym przepisie, przewidziany został specyficzny tryb odwoławczy) jest środkiem odwoławczym niedopuszczalnym z mocy ustawy w ujęciu art. 429 § 1 kpk i żaden sąd nie jest uprawniony do jego rozpoznania.
Wniesienie środka odwoławczego od orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania (z wyjątkiem orzeczeń wymienionych w art. 426 § 3 kpk) nie wywołuje żadnych skutków prawnych, a zwłaszcza nie obliguje sądu do podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. Brak w szczególności podstawy prawnej do wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia omawianego środka odwoławczego w trybie określonym w art. 429 § 1 kpk przez prezesa sądu odwoławczego (albo przewodniczącego wydziału lub upoważnionego sędziego sądu odwoławczego). Przytoczony przepis zawiera wyraźną dyspozycję w tym względzie, adresowaną do odpowiednich organów sądu pierwszej instancji.
Z faktu zamieszczenia powołanego przepisu w dziale IX kodeksu postępowania karnego, zawierającym przepisy regulujące zasady postępowania odwoławczego, należy wnosić, że stosowanie art. 429 § 1 kpk przez prezesa (przewodniczącego wydziału lub upoważnionego sędziego por. art. 93 § 2 kpk) sądu odwoławczego, w myśl zasady wyrażonej w art. 458 kpk, jest wyłączone.
Nie można zresztą nie dostrzegać, że wydana na podstawie art. 429 § 1 kpk odmowa przyjęcia środka odwoławczego od orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania automatycznie uruchamia dodatkowy, nie przewidziany w ustawie, a zatem niedopuszczalny w procesie karnym dalszy tryb kontroli odwoławczej. Na zarządzenie odmawiające przyjęcia środka odwoławczego bowiem przysługuje zażalenie (art. 429 § 2 kpk).
Podkreślenia wymaga fakt, że nieprzestrzeganie wyraźnie określonych zasad kontroli odwoławczej decyzji sądowych wywołuje paradoksalną sytuację, a mianowicie, poprzez podejmowanie prób zaskarżenia każdego orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania zwykłym środkiem odwoławczym, wprowadza się do polskiego systemu sądownictwa trzecią instancję.
Nie sposób także skutecznie zakwestionować faktu, że w występującym w sprawie układzie procesowym Sąd Najwyższy nie jest sądem odwoławczym. Kodeks postępowania karnego nie zawiera przepisu wskazującego na kompetencje Sądu Najwyższego do rozpoznawania środków odwoławczych od wszelkich decyzji sądów podejmowanych w postępowaniu jurysdykcyjnym, w tym także decyzji podejmowanych przez sądy powszechne w postępowaniu odwoławczym.
Przepis art. 27 kpk określający właściwość funkcjonalną Sądu Najwyższego stanowi podstawę do rozpoznawania przez ten Sąd jedynie środków odwoławczych w wypadkach przewidzianych w ustawie. Nie należy zatem do Sądu Najwyższego rozpoznawanie np. środków odwoławczych od orzeczeń sądu odwoławczego wymienionych w art. 426 § 3 kpk, a więc rozstrzygnięć, od których przysługuje specyficzny, odrębnie uregulowany w omawianym przepisie tryb odwoławczy.
Należy dodać, że podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 lipca 1994 r. II KO 52/94 (OSNKW 1994/9-10 poz. 62).
Nie jest także sensownym rozwiązaniem pozostawienie takiego środka odwoławczego bez rozpoznania na podstawie art. 430 § 1 kpk przez ten sąd odwoławczy, do którego omawiany środek odwoławczy został wniesiony, skoro nie może być mowy o przejęciu takiego środka, w rozumieniu omawianego przepisu. Nie jest bowiem dopuszczalne stosowanie oczywiście błędnej wykładni art. 430 § 1 kpk, prowadzącej do wniosku, że każdy środek odwoławczy od orzeczenia sądu odwoławczego podlega formalnemu przyjęciu przez prezesa sądu, a następnie pozostawieniu przez sąd bez rozpoznania. Oznacza to, że po wpłynięciu odwołania od orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania jeżeli orzeczenie to nie należy do postanowień wymienionych w art. 426 § 3 kpk wystarczające jest poprzestanie na wydaniu przez przewodniczącego wydziału sądu odwoławczego stosownego zarządzenia o charakterze administracyjno-porządkowym (np. o załączeniu pisma do akt sprawy, przesłaniu innemu właściwemu organowi itp.) i poinformowaniu nadawcy o sposobie załatwienia pisma.
