opinia
Odzieranie z płci? Europa nie czeka ze zmianą przepisów, aż społeczeństwo dojrzeje
Oświeceniowy filozof Immanuel Kant sformułował ideę, że każdy człowiek jest osobą, czyli istotą rozumną, której należy się szacunek nie ze względu na jej cechy, lecz na godność wynikającą z rozumu. Zdaniem tego myśliciela człowiek jest celem samym w sobie, w związku z czym prawo powinno obowiązywać wszystkich tak samo, niezależnie od takich cech jak płeć, rasa czy pochodzenie.
Inny myśliciel, Nicolas de Condorcet, podkreślał, że kobiety i mężczyźni mają identyczne zdolności rozumowe, a zatem nie można różnicować osób i ich pozycji prawnej przez pryzmat płci. W jego ocenie prawo powinno być całkowicie ślepe na tę cechę. Wielu innych filozofów liberalnych, w tym John Locke i Monteskiusz, uważało, że to osoba – a nie jej cechy – powinna być podmiotem praw, które z natury powinny mieć możliwie najbardziej ogólny i inkluzyjny charakter, prowadząc do pełnej równości ludzi i eliminując hierarchie oparte na cechach przypisywanych jednostkom lub grupom.




