energetyka
Rząd idzie na wojnę ze spekulacjami przy OZE
Kilkanaście podmiotów kontroluje dziś ponad połowę dokumentów, które umożliwiają przyłączenie OZE do sieci. Rząd chce ukrócić spekulacje, ale jest obawa, że skutki odczują też uczciwe podmioty
Cel ustawy sieciowej jest taki, by pozbyć się tych projektów, które od lat blokują moce przyłączeniowe, choć wcale nie powstają. Skutek? W 2024 r. wydano ponad 7,8 tys. odmów wydania warunków przyłączenia do sieci. Otrzymują je także ci inwestorzy, którzy chcą realizować obiecujące projekty.
Moc wydanych warunków przyłączenia i podpisanych umów przyłączeniowych zbliża się już do 200 GW. Dla porównania, moc dotychczas zainstalowanych farm wiatrowych to 11,2 GW, a fotowoltaiki – 26,1 GW. Ponad połowę warunków w obiegu ma zaledwie kilkanaście podmiotów.




