energetyka
Kanadyjczycy wchodzą do gry
Specyfika technologii oraz atrakcyjne warunki finansowe, które ma oferować Ottawa, budują reaktorom CANDU status czarnego konia w wyścigu o drugą elektrownię jądrową

Cztery reaktory Enhanced CANDU 6 (EC6) – każdy o mocy 750 MW brutto – to promowana przez Kanadyjczyków oferta w postępowaniu na drugą elektrownię jądrową (EJ2), która ma powstać w centralnej części Polski. W przeciwieństwie do pierwszej elektrowni, gdzie decyzja o wskazaniu technologii została podjęta rządową uchwałą w trybie bezprzetargowym, tym razem postępowanie ma mieć charakter konkurencyjny. Delegacja z Ottawy na czele z ministrem energii Timem Hodgsonem odbyła właśnie kolejną serię rozmów w ramach rozpoczętego latem ub.r. wstępnego dialogu w sprawie rywalizacji o drugą z planowanych przez polski rząd wielkoskalowych jednostek zasilanych energią jądrową. Przedstawiciele Candu Energy i właściciela tej spółki, grupy AtkinsRéalis, spotkali się też z polskimi firmami zainteresowanymi ewentualną współpracą przy projekcie.




