Polski (nie?) Ład
Obniżka w podatku PIT to gwóźdź rządowego programu, niestety może on się okazać również przysłowiowym gwoździem do trumny samorządowych finansów. Szacuje się, że wskutek zapowiadanych zmian podatkowych dochody samorządów mogą spaść nawet o ok. 11 mld zł. Marginalne znaczenie ma w tym wszystkim obiecana specjalna subwencja, która teoretycznie ma zrekompensować samorządom utratę znacznych wpływów z PIT. Łatanie dziur w samorządowych budżetach oznacza podniesienie opłat i podatków lokalnych. Rządowy nowy ład oznacza samorządowy nieład.
Polski Ład - brzmi pięknie, tyle że wydźwięk raczej negatywny. W ramach flagowego rządowego programu zakłada się zmiany w podatkach. Te, zgodnie z założeniami, przedstawiane są w samych superlatywach - ulgi dla przeciętnego obywatela. Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz podwyższenie drugiego progu podatkowego do 120 tys. zł (z obecnych 85,5 tys. zł). Programowa obniżka podatków dedykowana dla 18 mln obywateli oznacza jednocześnie realne obniżenie dochodów samorządów, które mają procentowe udziały we wpływach z podatku dochodowego.
