nieruchomości
ZPI do poprawki. Będzie łatwiej, ale ryzyko pozostanie
Rząd chce odblokować zintegrowane plany inwestycyjne i przekonuje, że projektowane zmiany uproszczą procedury. Inwestorzy widzą szansę na przyspieszenie projektów, ale podkreślają, że kluczowe problemy pozostaną nierozwiązane
Chociaż zintegrowanych planów inwestycyjnych (ZPI) przybywa, wciąż jest ich jak na lekarstwo (patrz: grafika). Jednym z głównych hamulców są przepisy. Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma ambitne plany, by usunąć największe bariery. Najnowsza wersja projektu nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ma dać nowe narzędzia, dzięki którym ZPI mają się stać bardziej popularne. Choć inwestorzy chwalą proponowane rozwiązania, jednocześnie wskazują, czego ich zdaniem w projekcie zabrakło.
Lublin przeciera szlaki
Do tej pory w całej Polsce uchwalono 30 ZPI. To wciąż niewiele. Nadal dotyczą one takich obszarów jak fotowoltaika i infrastruktura. Cztery ZPI przewidują zabudowę mieszkaniową wielorodzinną. Zostały one uchwalone na terenie Rumii, Lublina, Leszna i Kołbaskowa. Są też i takie, na podstawie których powstaną osiedla domów jednorodzinnych (Goczałkowice-Zdrój, Skoczów) oraz hotel (Trzebiatów). Największy i najbardziej spektakularny projekt powstanie w Lublinie, na terenie Górek Czechowskich. Dzięki ZPI deweloper wybuduje osiedle budynków wielorodzinnych mieszkalnych oraz urządzi park o powierzchni – bagatela – 75 ha, który będzie otwarty dla wszystkich.
