rynek finansowy
Afera ZondaCrypto. Czy zawetowane przepisy zapobiegłyby katastrofie?
Po tym, jak prezydent zawetował ustawę implementującą unijne rozporządzenie MiCA, w debacie publicznej pojawiło się pytanie: czy gdyby przepisy weszły w życie wcześniej, pieniądze klientów ZondaCrypto byłyby lepiej chronione. Prawnicy, z którymi rozmawiał DGP, studzą jednak emocje. Ich zdaniem ustawa mogłaby pomóc w stopniu minimalnym. Prawdziwy problem nie leży bowiem w braku regulacji, lecz gdzie indziej.
Sprawa ZondaCrypto wstrząsnęła polskim rynkiem kryptowalut. Tysiące klientów giełdy, zarejestrowanej w Estonii, ale obsługującej głównie Polaków, straciło dostęp do swoich środków. W Sejmie i mediach natychmiast rozgorzała dyskusja: czy winę za zaistniałą sytuację ponosi ustawodawca, który nie wprowadził na czas regulacji mających wdrożyć do polskiego porządku prawnego unijne rozporządzenie MiCA? Czy mająca to na celu zawetowana przez prezydenta ustawa o rynku kryptoaktywów – a konkretnie jej art. 60 dotyczący współpracy nadzorczej – mogła zapobiec katastrofie? Zdaniem prawników odpowiedź na tak postawione pytanie musi być negatywna. I to z kilku powodów.
