finanse
Spory o sankcję kredytu darmowego. W czwartek poznamy opinię rzecznika
Czy sądy polskie mają same badać błędy banków, jak szczegółowo muszą opisywać wcześniejszą spłatę kredytu konsumenckiego i czy każdy błąd oznacza sankcję kredytu darmowego. 11 czerwca rzecznik generalny TSUE wyda ważną opinię w tej sprawie
Co daje sankcja kredytu darmowego
Korzystając z SKD, kredytobiorca spłaca tylko kapitał. Nie musi płacić odsetek ani innych kosztów od momentu korzystnego wyroku. Może też odzyskać pieniądze, które już wpłacił. Średnio jest to około 20 tys. zł, ale czasem banki zwracają nawet 100 tys. zł.
Niektórzy prawnicy i Związek Banków Polskich twierdzą, że problem roszczeń SKD został sztucznie stworzony przez kancelarie odszkodowawcze, żeby mieć klientów. Same kancelarie temu zaprzeczają. Mówią, że problem jest prawdziwy, a banki tak mówią tylko po to, żeby ograniczyć liczbę spraw trafiających do sądów. Bo gdyby było ich dużo, nie chodziłoby już tylko o kredyty frankowe, a banki miałyby poważny kłopot. Obecnie większość spraw jest zawieszana przez sądy. Czekają one na wyroki TSUE.
