Menedżer w konflikcie
Kryzys zaskoczył nas wszystkich. W firmach zaczęło pojawiać się wiele skomplikowanych sytuacji, które wymagały od szefów przeprowadzenia trudnych rozmów z pracownikami. Jednym z wyzwań dla kadry kierowniczej jest budowanie współpracy w zespołach i między nimi, kiedy ludzie wciąż pracują zdalnie lub hybrydowo, oraz radzenie sobie z pojawiającymi się konfliktami. Czy przebieg konfliktów się zmienił w czasie pandemii i wymaga od menedżerów innych kompetencji? A jeśli tak, to jakich?

Artykuł powstał na podstawie przeprowadzonej przeze mnie ankiety wśród 70 menedżerów oraz rozmów z praktykami biznesu z wieloletnim doświadczeniem w obszarze biznesowym, zarządczym i HR w okresie marzec–wrzesień 2020 r. Zarówno ankieta, jak i rozmowy miały dać odpowiedź na główne pytanie: jakie są dziś dobre praktyki rozwiązywania konfliktów i budowania współpracy w organizacjach w sytuacji pandemii?
Czy kryzys zaostrzył konflikty w organizacjach?
Wciąż największa liczba konfliktów występuje między zespołami i/lub szefami tych zespołów. To jest dość powszechne w organizacjach. Wydawać by się mogło, że jeśli ludzie pracują w zespołach, to bardziej się ze sobą i z zespołem identyfikują. Może temu sprzyjać także ilość wspólnie spędzanego czasu. Ale znaczenie może mieć również to, że znają się dużo bardziej i tym samym „przyzwyczajają się” trochę do swoich zachowań, nawet w sytuacjach trudnych. Z reguły wzrasta nam poziom tolerancji na osoby, które znamy i z którymi na co dzień pracujemy. Z jakiego powodu konflikty występują częściej między zespołami czy szefami tych zespołów? Czy działa tu socjologiczna kategoria „swoi – obcy”? Czy może jest to kwestia budowania wizerunku szefa przed swoimi przełożonymi? A może chodzi po prostu o deficyty kompetencyjne lub brak wsparcia ze strony organizacji.
