Wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2008 r., sygn. IV SA/Wa 828/08
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Czerwiński, Sędziowie Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), asesor WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Protokolant Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 lipca 2008 r. sprawy ze skargi (...) S.A. z siedzibą w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia (...) marca 2008 r. nr (...) w przedmiocie opłaty z tytułu wprowadzenia gazów i pyłów do powietrza - oddala skargę -
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia (...) marca 2008 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W., na zasadzie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., utrzymało w mocy decyzję Marszałka Województwa (...) z dnia (...) stycznia 2008 r., w przedmiocie wymierzenia (...).S.A., zwanym dalej Spółką, opłaty z tytułu wprowadzania gazów i pyłów do powietrza z samolotów za II. półrocze 2006 roku w kwocie (...) zł. Opłata ta stanowiła różnicę pomiędzy opłatą należną, a opłatą wynikającą z wykazu przedłożonego przez Spółkę za ten okres.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, iż podstawę do wymierzenia opłat stanowiły ustalenia kontroli przeprowadzonej przez Marszałka Województwa (...) w Spółce w okresie od 8 października 2007 r. do 8 listopada 2007 r. Pismem z dnia 21 listopada 2007 r. poinformowano Stronę o wszczęciu postępowania w przedmiocie wymierzenia należnych opłat. Wskazano, iż Spółka nie wywiązała się z obowiązku przedłożenia informacji o ilości i rodzajach gazów i pyłów wprowadzanych do powietrza, co stanowi naruszenie art. 286 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2006 r. Nr 129, poz. 902 ze zm.). Nie określono również wysokości należnej opłaty z tego tytułu i nie wniesiono jej na właściwy rachunek, co stanowi naruszenie art. 284 ust. 1 ustawy. W piśmie tym Spółka została wezwana także do przedłożenia brakujących wykazów. W odpowiedzi Spółka nadesłała pismo z argumentami uzasadniającymi nie naliczanie opłat. Ostatecznie opłatę naliczono odwołując się w szeregu kwestiach do ustaleń kontroli. W jej trakcie ustalono wielkość emisji uwzględniając ilość wykonywanych cykli start - lądowanie (ang. skrót LTO). Cykl obejmuje operacje do wysokości 1000 m. nad poziomem ziemi. W trakcie kontroli na podstawie danych uzyskanych od Strony ustalono ilości wykonanych cykli dla poszczególnych samolotów. Strona wskazała, iż w trakcie operacji startu i wznoszenia stosowana jest operacja tzw. ograniczonego ciągu, a następnie określiła stopień ograniczenia emisji z tego tytułu wyłącznie przy operacji startu. Po zakończeniu kontroli przekazała także dane dotyczące czasu kołowania dla poszczególnych typów samolotów w okresie, za który wymierzono opłaty. Spółka wskazywała także na inne czynniki, które mają wpływ na zmniejszenie emisji (w związku ze zmniejszeniem zużycia paliwa) lecz nie wyraziła stopnia ograniczenia emisji jako konkretnej wartości procentowej. Przedstawione certyfikaty dla silników pozwalają ocenić wielkość emisji w cyklu LTO dla takich substancji jak węglowodory (HC), tlenek węgla (CO) i tlenki azotu (NOx). Dane te zastosowano jedynie jako dane wyjściowe i zmodyfikowano uwzględniając czynniki wskazane przez Spółkę (kwestia ograniczonego ciągu oraz krótszego czasu kołowania w stosunku do przyjmowanych dla potrzeb podawania danych w certyfikatach). Odwołano się także do średnich wartości emisji z tabeli nr 18 z opracowania pn. "Wskazówki dla wojewódzkich inwentaryzacji emisji na potrzeby ocen bieżących i programów ochrony powietrza" Warszawa 2003, wydane przez Ministerstwo Środowiska oraz Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (kwestie emisji CO2 i SO2). Z uwagi na brak danych od Spółki dla ustalenia procentowego stosunku węglowodorów alifatycznych i aromatycznych przy spalaniu paliw posłużono się wskaźnikami zawartymi w materiale "Obliczanie opłat za wprowadzanie zanieczyszczeń do powietrza z silników spalinowych" przekazanych przez Ministerstwo Środowiska w 1993 roku, dokonując zaokrągleń na korzyść strony. Wysokość opłat została określona z uwzględnieniem stawek obowiązujących w okresie korzystania ze środowiska.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, gdzie podnoszono iż ustalenie opłat nie jest dopuszczalne z uwagi na brak precyzyjnych danych dotyczących wielkości emisji (praktycznie przeprowadzenie faktycznych pomiarów nie jest możliwe), Kolegium wskazało, iż przepisy dopuszczają ustalanie wysokości należnej opłaty na innej podstawie niż pomiary emisji, co potwierdza treść art. 287 ust. 1 i 288 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo ochrony środowiska.
W kwestii zarzutu naruszenia art. 10 K.p.a. wskazano, iż Strona była informowana o każdej czynności organu administracji na etapie kontroli, a później po wszczęciu postępowania administracyjnego. Nie poinformowanie o treści tego przepisu w trakcie postępowania administracyjnego nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy, skoro Strona wypowiadała się w pismach kilkakrotnie odnośnie całego zebranego materiału dowodowego.
W skardze na decyzję Spółka podniosła następujące zarzuty:
- naruszenie przepisów postępowania w zakresie zapewnienia czynnego udziału strony w postępowaniu - organ I. instancji nie poinformował o zgromadzeniu całości materiału dowodowego i możliwości wypowiedzenia się odnośnie tegoż (podniesiono, iż postępowanie kontrolne, w ramach którego informację taką przekazano, jest odrębnym w stosunku do wszczętego później postępowania administracyjnego) natomiast organ odwoławczy rozpatrzył sprawę w tak krótkim terminie, iż Spółka nie mogła się wypowiedzieć odnośnie stwierdzeń zawartych w piśmie przewodnim organu I. instancji, przy którym przekazano odwołanie,
- naruszenie przepisów postępowania w zakresie właściwego wyjaśnienia sprawy (art. 7 i 77 K.p.a.) - wskazano, iż w istocie brak jest danych pozwalających na precyzyjne ustalenie wielkości emisji w związku z eksploatacją samolotów; wobec braku wystarczających informacji, skoro ich nie przekazała strona, należało powołać na tę okoliczność biegłego (art. 84 K.p.a.) gdyż ciężar gromadzenia dowodów nie obciąża wyłącznie strony; nie miarodajne były sposoby szacowania wielkości emisji zastosowane przez organy administracji z następujących powodów:
- pominięto kwestie ograniczenia emisji w związku z zastosowaniem przy wznoszeniu tzw. ograniczonego ciągu (danych o wpływie tej procedury na zmniejszenie emisji Strona nie przekazała w piśmie z 8 listopada 2007 r. przez niedopatrzenie - jak wskazano w skardze, może mieć to wpływ na ograniczenie emisji w zależności od typu samolotu 10-20%) oraz kwestie wpływu na wielkość emisji takich czynników jak umycie traktu powietrznego wpływu paliwa, ciężar samolotu w trakcie startu, pora roku, temperatura, ciśnienie (danych w tym zakresie strona nie posiada),
- wykorzystanie danych z tabeli nr 17 i 18 opracowania pn. "Wskazówki dla wojewódzkich inwentaryzacji emisji na potrzeby ocen bieżących i programów ochrony powietrza" było niezasadne, gdyż zawarte tam informacje, na których oparto się szacując wielkości emisji CO2 i SO2, dotyczą częściowo samolotów innych typów niż eksploatowane przez Spółkę a ponadto nie są znane metody, jakimi posługiwano się przy opracowaniu wytycznych,
- wartości wskazane w certyfikatach (posłużono się nimi szacując wielkość emisji HC, CO i NOx) są niemiarodajne gdyż odnoszą się wyłącznie do warunków teoretycznych, dla których wskazuje się wartości - należałoby to odnieść do szeregu warunków rzeczywistych (wskazane wcześniej kwestie ograniczenia ciągu i innych czynników).
Jednocześnie Spółka wskazała, iż w istocie nie dysponuje żadnymi danymi dotyczącymi rzeczywistej wielkości emisji. Dane przekazywane wcześniej (w 1995 roku) były wyłącznie szacunkowe a dokumentacja za lata 1996 i 1997 wykonana przez firmę A. nie zachowała się, co nie stanowi naruszenia prawa.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie (k. 60-61) pełnomocnicy skarżącej Spółki podnieśli następujące dodatkowe okoliczności:
- wykorzystanie danych z tabel opracowania pn. "Wskazówki dla wojewódzkich inwentaryzacji emisji na potrzeby ocen bieżących i programów ochrony powietrza" było niedopuszczalne pomimo, iż tam gdzie brak było danych odnośnie typów samolotów eksploatowanych przez Spółkę przyjęto wartości najniższe (na korzyść strony), gdyż dane te dotyczą samolotów czterosilnikowych a nie dwu (jakie posiada przewoźnik) oraz samolotów starszych typów - Strona nie może jednak przedstawić dokumentów uwiarygodniających to stwierdzenie,
- Strona byłaby w stanie opracować algorytm służący precyzyjniejszemu ustaleniu wielkości emisji z samolotów, lecz wymagałoby to czasu (około 3 miesięcy), przy czym nigdy nie deklarowano organom administracji, iż w określonym terminie dane w tym zakresie zostaną przedstawione, prace nad tym nie zostały dotąd wszczęte a obecnie Spółka przedkłada wykazy za kolejne okresy stosując generalnie metodologie przyjętą przez organ administracji (z uwzględnieniem kwestii ograniczenia ciągu przy wznoszeniu).
Wskazano, iż pobieranie opłat wyłącznie od Spółki jest naruszeniem wymagań uczciwej konkurencji.
Strona skarżąca wniosła o odroczenie rozprawy z uwagi na potrzebę zwrócenia się o dostarczenie przez organ administracji dodatkowej dokumentacji związanej z przeprowadzeniem kontroli w Spółce (dokumentów stanowiących podstawę sporządzenia protokołu z kontroli), pomimo, iż nie kwestionuje ona treści tego protokołu.
W trakcie rozprawy pełnomocnik strony zwrócił także uwagę na brak regulacji kwestii ponoszenia opłat ekologicznych w prawodawstwie wspólnotowym (w tym brak zasad ponoszenia opłat w powiązaniu z cyklem LTO) oraz stosowanie odmiennych zasad w tym zakresie w innych państwach europejskich (ponosi ja każdy przewoźnik korzystający z danego portu lotniczego w związku z przeprowadzoną operacją lotniczą). Podniesiono również, iż nałożenie obowiązku poniesienia opłaty może naruszać przepisy ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. - Prawo lotnicze (Dz.U. z 2006 r., Nr 130, poz. 1112 ze zm.) jak i Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym podpisanej w Chicago dnia 7 grudnia 1944 r. (Dz.U. z 1959 r. Nr 35. poz. 212) - patrz postanowienie z dnia 11 września 2008 r. (k-84).
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd nie uwzględnił wniosku o odroczenie terminu rozprawy. Instytucja ta stanowi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), a więc przesłanki odroczenia nie mogą być interpretowane rozszerzająco. Jak trafnie wskazano w skardze, przeprowadzenie kontroli na podstawie art. 378 ustawy - Prawo ochrony środowiska, stanowi odrębną czynność w stosunku do postępowania administracyjnego, w rozumieniu działu II K.p.a. Jak należy wnosić z treści art. 378 ust. 3 pkt 3 i 4 ustalenia z kontroli mogą być oparte nie tylko na czynnościach technicznych jak oględziny, pomiary itp. (art. 378 ust. 3 pkt 3 i 4 ustawy), lecz także na ustaleniu innych faktów istotnych dla sprawy. Z kolei protokół, o którym mowa w art. 380 ust. 1 ustawy - Prawo ochrony środowiska, sporządzony w wymaganej formie przez osoby upoważnione przez organ administracji, o ile zostanie także wszczęte postępowanie administracyjne, stanowi dowód w rozumieniu art. 76 § 1 K.p.a. Nie wyłącza to możliwości przeprowadzenia dowodu przeciw treści tego dokumentu (art. 76 § 3 K.p.a.), jednak obciąża to stronę, która kwestionuje ustalenia protokołu. W tej sytuacji, skoro podstawą wszczęcia postępowania był protokół zawierający opis faktów związanych z tokiem kontroli, a Strona nie kwestionuje jego treści (k. 60), natomiast spór dotyczy jedynie konkluzji, jakie wynikają z dokonania określonych ustaleń, brak było przesłanek do odroczenia rozprawy. W ocenie Sądu nie może mieć znaczenia fakt, iż w treści protokołu przywoływano określone dokumenty wskazując, iż stanowią one "dowód kontroli". Walor dowodu, w rozumieniu art. 76 § 1 K.p.a., jako urzędowe potwierdzenie okoliczności w nim wskazanych, ma bowiem wyłącznie sam protokół. Wskazywane w nim dokumenty mogą mieć istotne znaczenie dla sprawy wyłącznie w przypadku kwestionowania treści protokołu, jako pozostającego w sprzeczności z tymi dokumentami. Błędnie natomiast w piśmie Urzędu Marszałkowskiego z dnia 30 listopada 2007 r. wskazano, iż przywołane w protokole dokumenty stanowią jego integralną część (str. 6 wiersz 1-2). Stwierdzenie takie nie rodzi skutków prawnych w zakresie właściwej kwalifikacji powołanych dokumentów.
Sąd oddalił skargę, gdyż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza prawa.
W myśl art. 284 ust. 1 ustawy - Prawo ochrony środowiska podmioty korzystające ze środowiska są zobligowane samodzielnie obliczać i wnosić opłaty z tytułu korzystania ze środowiska. Zobowiązane są również do gromadzenia danych służących ustaleniu zakresu korzystania ze środowiska m.in. w zakresie wprowadzania gazów i pyłów do powietrza (art. 297 ust. 1 pkt 1 ustawy), co ma znaczenie dla wielkości należnej opłaty. Opłaty są wnoszone za poszczególne okresy (obecnie, co pół roku - art. 285 ust. 2 ustawy; wcześniej kwartalnie). Jedynie w nielicznych przypadkach emisja gazów i pyłów do powietrza objęta jest obowiązkiem stałego monitorowania (art. 147 ust. 2 ustawy), we wskazanych przypadkach wymagane jest prowadzenie pomiarów okresowych (art. 147 ust. 1 w zw. z art. 148) w innych prowadzenie pomiarów nie jest w ogóle wymagane. Wynika stąd jednoznacznie, iż gdy prowadzone są wyłącznie pomiary okresowe lub ich prowadzenie nie jest w ogóle wymagane istnieje wyłącznie możliwość oszacowania faktycznej wielkości emisji, przy czym przepisy nie precyzują stopnia dokładności takiego szacunku.
Powyższa konstatacja odnośnie konstrukcji całego sytemu ponoszenia opłat pozwala sformułować tezę, iż skoro nawet podmioty wnoszące opłaty we własnym zakresie są uprawnione do szacowania wielkości należnej opłaty w oparciu o dostępne dane, tego rodzaju metoda jest dopuszczalna również w przypadku gdy oplata jest wymierzana na podstawie ustaleń organu administracji, gdy podmiot nie wnosi należnej opłaty (na zasadzie art. 288 ust. 1 ustawy - Prawo ochrony środowiska). Konkluzję taką potwierdza treść art. 288 ust. 2 pkt 2, w myśl którego marszałek województwa może dokonywać ustaleń na podstawie określonych danych technicznych lub technologicznych.
W rozpoznawanej sprawie opłata była wymierzona w oparciu o dostępne dla organu dane przekazane przez stronę (ilość cyklów startów i lądowań samolotów poszczególnych typów, ograniczenie emisji związane z zastosowaniem ograniczonego ciągu w trakcie startu, krótszy czas kołowania), dane wynikające z certyfikatów silników oraz dane ze sporządzanych dla potrzeb organów administracji opracowań metodycznych (m.in. opracowanie pn. "Wskazówki dla wojewódzkich inwentaryzacji emisji na potrzeby ocen bieżących i programów ochrony powietrza"), przy czym z uwagi na brak danych dotyczących części samolotów eksploatowanych przez Stronę przyjęto wartości najniższe spośród zawartych w tabelach. Jak wynika z treści protokołu kontroli, z uwagi na brak jakichkolwiek danych odnośnie długości przelotów samolotów Strony nad terytorium Polski, wielkość emisji szacowano uwzględniając wyłącznie cykl start - lądowanie (LTO), a więc przeloty nad terytorium Polski do wysokości 1000 m. n.p.t. Szacując wielkość należnej opłaty organ wykorzystał dostępne mu dane, zwracając się wielokrotnie do strony o ich udostępnienie (patrz opis czynności kontrolnych w protokole, pismo o wszczęciu postępowania). Co istotne, obowiązek ich gromadzenia przez stronę wynika z treści ww. art. 287 ust. 1 pkt 1 ustawy -Prawo ochrony środowiska.
Należy podkreślić, iż w toku postępowania administracyjnego, a nawet na etapie postępowania sądowego, Strona nawet nie uprawdopodobniła, iż przy zastosowaniu innych, precyzyjniejszych metod wysokość należnej opłaty byłaby niższa. Konkluzję taką potwierdza okoliczność, iż Strona do czasu rozpatrzenia skargi przez Sąd (lipiec 2008) nie podjęła nawet prac nad stworzeniem bardziej precyzyjnej metodyki, a opłaty są uiszczane według zasad stosowanych przez organ administracji (z korektą ograniczenia emisji wynikającego z ograniczenia ciągu przy wznoszeniu) - patrz protokół z rozprawy. W tym kontekście, nie trafny jest zarzut braku właściwego wyjaśnienia sprawy (zarzut naruszenia art. 7 i 77 K.p.a.) zwłaszcza w kontekście ewentualnej potrzeby powołania biegłego. Nie przedłożono bowiem przekonywujących dowodów, iż bardziej precyzyjne ustalenie wielkości emisji (wyłączając pomijaną dotąd emisje z przelotów) prowadziłoby do ustalenia innej opłaty niż w zaskarżonej decyzji.
Nie trafny jest zarzut, iż podstawą do ustalenia wielkości opłat nie mogło być opracowanie pn. "Wskazówki dla wojewódzkich inwentaryzacji emisji na potrzeby ocen bieżących i programów ochrony powietrza", bowiem jako dowód w sprawie należy dopuścić wszystko co może służyć jej wyjaśnieniu (art. 75 § 1 K.p.a.). Opracowanie metodyczne, sporządzone na zlecenie wyspecjalizowanego organu może stanowić podstawę dokonywania szacunków, a przesłanką skutecznego kwestionowania takiego dowodu przez stronę może być wyłącznie wykazanie, iż opracowanie jest wadliwe lub nie może być wykorzystane z innych przyczyn merytorycznych. W tym kontekście wobec faktu, iż organ administracji dokonywał jedynie szacunku wielkości emisji, dopuszczalne było przyjęcie wielkości najniższych lecz wskazanych dla innych typów samolotów. Należy zauważyć, iż Strona do dnia rozprawy nie dysponowała dowodami, iż ilości gazów i pyłów emitowane z samolotów eksploatowanych przez Spółkę były istotnie mniejsze.
W ocenie Sądu w sprawie nie doszło również do naruszenia zasady określonej w art. 10 K.p.a. Postępowanie administracyjne zostało wszczęte w oparciu o ustalenie kontroli, co do których Strona była informowana i wypowiadała się w tym przedmiocie (patrz pisma z dnia 15 listopada i 7 grudnia 2007 r.). W toku postępowania, o którego wszczęciu zawiadomiono pismem z dnia 21 listopada 2007 r., nie poinformowano Stronę o możliwości zapoznania z ostatecznie zgromadzonym materiałem dowodowym (wskazując jednak możliwość zapoznania z dowodami w określonym miejscu i czasie) oraz o możliwości wypowiedzenia się w tym przedmiocie, jednak z jego treści jednoznacznie wynika, iż organ administracji oczekuje od strony przedstawienia dodatkowych danych w stosunku do zgromadzonych w trakcie czynności kontrolnych (patrz wezwanie do przedłożenia wykazów opartych na własnych danych i metodykach). Jednocześnie trzeba mieć na uwadze, iż podmiot w stosunku do którego prowadzone było postępowanie posiadał własne, profesjonalne służby prawne. Zakres obowiązku informowania strony (art. 9 K.p.a.) musi być oceniany w kontekście konkretnej sprawy, sięga on bowiem np. dalej gdy postępowanie toczy się w stosunku do stron nie mających wiedzy prawniczej i nieporadnych. Trzeba też wskazać, iż Strona musiała być świadoma możliwości wypowiedzenia się w sprawie, a przekazane przez nią dodatkowe informacje zostały uwzględnione na etapie postępowania (dane o czasie kołowania przekazane pismem z dnia 7 grudnia 2007 r.). W końcu trzeba mieć na uwadze, iż w dalszym etapie postępowanie (patrz postępowanie odwoławcze) Strona nie przedłożyła żadnych dodatkowych informacji istotnych dla bardziej precyzyjnego ustalenia wysokości należnych opłat. Jedynie na etapie składania skargi Strona określiła orientacyjnie wpływ stosowania operacji ograniczonego ciągu przy wznoszeniu.
Nie jest zasadny również zarzut naruszenia wymagania zapewnienia stronie udziału w sprawie na etapie postępowania odwoławczego. Istotnie, rozpatrzenie sprawy nastąpiło w stosunkowo krótkim czasie. Jednak należy zauważyć, iż organ odwoławczy nie orzekał na podstawie dodatkowego materiału dowodowego. Bez znaczenia pozostaje kwestia, iż Strona nie mogła wypowiedzieć się odnośnie treści pisma przewodniego organu I. instancji. Nie zawierało ono bowiem żadnych informacji merytorycznych, istotnych z punktu widzenia orzekania przez organ odwoławczy. W tej sytuacji szczegółowe zreferowanie treści tego stanowiska w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego, stanowi naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. w zakresie obowiązku przywołania okoliczności i faktów istotnych dla orzekania. Uchybienie to nie miało jednak żadnego wpływu na wynik sprawy. O ile strona faktycznie była zainteresowana zgłoszeniem istotnych w sprawie informacji, mogących stanowić podstawę do bardziej precyzyjnego ustalenia wielkości emisji, a więc wielkości należnej opłaty, mogła tego dokonać wnosząc odwołanie. Podniesienie w nim przez podmiot, dysponujący profesjonalnymi służbami prawnymi, wyłącznie zarzutów o charakterze formalnym i nie zawarcie istotnych informacji np. przedłożonych w zdawkowym zakresie dopiero na etapie wniesienia skargi w kwestii wielkości ograniczenia emisji w zw. ze stosowaniem ograniczonego ciągu przy wznoszeniu (pominięta jak twierdzi strona jeszcze w listopadzie 2007 roku w wyniku niedopatrzenia) mogło prowadzić wyłącznie do oceny, iż Strona nie jest faktycznie zainteresowana przekazaniem posiadanych informacji przydatnych dla bardziej precyzyjnego ustalenia wielkości należnych opłat lecz przewlekłością postępowania.
Trzeba podkreślić, co potwierdzono na rozprawie (k. 61), iż Strona w toku czynności kontrolnych a później dwuinstancyjnego postępowania nie wskazywała nigdy terminu, w którym mogą być przez nią przedłożone dane, które w jej ocenie mają mieć istotne znaczenie w kwestii bardziej precyzyjnego ustalenia wysokości należnych opłat. Wprawdzie generalnie wnoszono o udzielenie czasu na opracowanie bardziej szczegółowych danych, lecz, jak potwierdzono na rozprawie, do dnia rozpatrzenia sprawy przez Sąd nawet nie podjęto prac w tym zakresie. W tym świetle orzekanie przez organy obu instancji na podstawie zgromadzonego w rozpatrywanej sprawie materiału dowodowego nie mogło naruszać treści art. 7 i 77 K.p.a., a pozostawało w zgodzie z art. 12 K.p.a. (zasada ekonomii procesowej).
Poza oceną Sądu pozostaje kwestia czy wymierzenie opłat względem skarżącej Spółki może prowadzić do naruszenia interesu Strony skarżącej z punktu widzenia jej konkurencyjności względem innych podmiotów. Kwestia, czy inni przewoźnicy wykonujący przewozy nad terytorium Polski, ponoszą analogiczną, wymaganą prawem opłatę, pozostaje poza granicami niniejszej sprawy. O ile przewoźnicy ci podlegają polskiej jurysdykcji, brak jest przeszkód aby stosowne opłaty były od nich egzekwowane we właściwym trybie, o ile nie są one wnoszone samodzielnie.
Bez znaczenia w sprawie jest podniesiony na rozprawie brak regulacji kwestii ponoszenia opłat ekologicznych w prawodawstwie wspólnotowym (w tym brak zasad ponoszenia opłat w powiązaniu z cyklem LTO) oraz stosowanie odmiennych zasad w tym zakresie w innych państwach europejskich (ponosi ją każdy przewoźnik korzystający z danego portu lotniczego w związku z przeprowadzoną operacją lotniczą). Istotne znaczenie mogło by mieć wyłącznie wykazanie, iż funkcjonujące w Polsce regulacje pozostają w sprzeczności z prawodawstwem wspólnotowym. Wobec dotychczasowego nie uregulowania tych kwestii, państwa członkowskie dysponują swobodą przy kształtowaniu norm w tym zakresie (ograniczeniem w tym względzie może być wyłącznie poszanowanie zasady tzw. "czterech swobód" - Sąd nie dostrzega ich naruszenia skoro prawodawstwo polskie obejmuje obowiązkiem ponoszenia opłat wszelkie podmioty - krajowe i zagraniczne - korzystające ze środowiska w analogicznym zakresie na terytorium Polski). Nie zasługują również na uwzględnienie zarzuty strony skarżącej, jakoby obowiązek ponoszenia opłat, obciążający w prawodawstwie polskim na równi wszystkich przewoźników lotniczych, mógł stanowić naruszenie przepisów ustawy - Prawo lotnicze lub Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym podpisanej w Chicago. Strona nie wskazała konkretnych przepisów tych aktów normatywnych, które mogły być naruszone (w szczególności nie wyjaśniono, w jakim zakresie regulacja rangi ustawowej- ustawa Prawo ochrony środowiska, statuująca obowiązek ponoszenia opłat, może naruszyć postanowienia innego aktu tej samej rangi tj. ustawy - Prawo lotnicze). Sąd nie dostrzega również takiego naruszenia z urzędu.
Z przytoczonych wyżej przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
