opinia
Rosyjskie ostrzeżenie pod fałszywą flagą
Rośnie ryzyko rosyjskiej prowokacji przeciw Polsce, kolejnej po wrześniowym ataku dronów. Skąd ta obawa? Przed taką prowokacją ostrzegają sami Rosjanie, tyle że w ich narracji ma to być prowokacja ukraińska. Ostrzeżenie przed czymś, co samemu się rozważa, to klasyczna zagrywka Moskwy, o czym doskonale wiedzą zachodnie służby.
We wtorek rosyjska Służba Wywiadu Zewnętrznego (SWR) podała, że „kijowski reżim” szykuje prowokację z wykorzystaniem „przerzuconej na polskie terytorium grupy dywersyjno-zwiadowczej, składającej się jakoby z żołnierzy jednostek specjalnych Rosji i Białorusi”. „Niewykluczone, że wyreżyserowana operacja będzie połączona z imitacją ataku na obiekty infrastruktury krytycznej Polski, aby wzmocnić rezonans społeczny” – pisze SWR. Komunikat natychmiast podchwyciły rosyjskie media państwowe. W ciągu 24 godzin od jego wydania agencja TASS wyprodukowała na




