energetyka
Wojsko chce zakończyć walkę z wiatrakami
W ostatnich miesiącach projekty lądowej energetyki wiatrowej były często blokowane przez wojsko. Teraz ma się to zmienić, a minister obrony wskazuje na rolę rozproszonej energetyki w obronności państwa
– Rozwój farm wiatrowych na lądzie jest potrzebny i nasz rząd będzie go z całej mocy wspierał – zadeklarował Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, podczas konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) w Świnoujściu. Podkreślał, że powinniśmy budować taki potencjał energetyczny, dzięki któremu „nie będziemy ulegać żadnym międzynarodowym szantażom” ani „zabiegać o dostawy gazu, ropy i innych surowców”. Zapowiedział też decyzję, która „wprowadza większą przejrzystość przepisów, ogranicza uznaniowość i zwiększa przewidywalność procesu inwestycyjnego”. – Decyzja ta umożliwi rozwój farm wiatrowych na lądzie przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa państwa i potrzeb Sił Zbrojnych RP – podkreślił Kosiniak-Kamysz. Szczegóły zostały przedstawione we wtorek. Chodzi o umożliwienie lokalizowania farm wiatrowych w niektórych miejscach, które w ostatnich miesiącach były niedostępne dla inwestorów.




