wywiad
Firmy nie są gotowe na jawność wynagrodzeń
Ewelina Glińska-Kołodziej: Ustawa o jawności wynagrodzeń nie jest o raportowaniu. Raportowanie to tylko wisienka na torcie, cała praca tkwi w wartościowaniu stanowisk. A z tym firmy mają problem
Wokół unijnej dyrektywy o transparentności wynagrodzeń narosło wiele mitów. W przestrzeni publicznej dominuje przekaz, że kluczem nowych przepisów będzie coroczne raportowanie luki płacowej między kobietami a mężczyznami. Czy to rzeczywiście najważniejszy obowiązek, jaki czeka pracodawców?

Ewelina Glińska-Kołodziej, CEO agencji zatrudnienia Trenkwalder i wiceprezes Polskiego Forum HR
Ewelina Glińska-Kołodziej, CEO agencji zatrudnienia Trenkwalder i wiceprezes Polskiego Forum HR
Firma musi naprawdę zacząć cokolwiek robić w tym kierunku, żeby zrozumieć, że ta ustawa w ogóle nie jest o raportowaniu. Raportowanie to tak naprawdę finał finałów. Cała praca dotyczy wartościowania stanowisk. Chodzi o rzeczywiste, obiektywne porównanie wartości pracy na każdym z nich. Aby było to możliwe, firma musi mieć opisane kompetencje. Na tej podstawie powstają opisy stanowisk uwzględniające cztery kategorie wymagane przez dyrektywę. Następnie stanowiska są kategoryzowane i wyceniane metodą punktową. Na końcu tworzy się widełki płacowe. Dopiero wtedy pracodawca spełnia wymogi ustawy.




