dziedziczenie
Spadek po spadku. Jak liczyć pięć lat dla celów zwolnienia z PIT?
Fiskus nadal uważa, że spadkobierca może dla celów podatku dochodowego uwzględniać tylko okres posiadania nieruchomości przez swojego bezpośredniego spadkodawcę, a nie przez jego poprzedników. Właśnie znów przegrał w sądzie
Wyroków korzystnych dla spadkobierców jest dużo, ale wszystkie one są nieprawomocne. Ostatecznie więc spór rozstrzygnie Naczelny Sąd Administracyjny. Czy przekonają go argumenty, że śmierci nie da się przewidzieć ani zaplanować, więc sprzedaż odziedziczonej nieruchomości nie ma nic wspólnego ze spekulacyjnym obrotem obliczonym wyłącznie na szybki zysk?
Trzeba odczekać pięć lat
Przypomnijmy zasadę: jeżeli od nabycia lub wybudowania nieruchomości nie minęło pięć lat, to podatnik (osoba fizyczna), który ją sprzedaje, musi co do zasady zapłacić PIT od dochodu ze zbycia. Sposobem na uniknięcie podatku jest skorzystanie z ulgi mieszkaniowej, czyli przeznaczenie pieniędzy ze sprzedaży na własne cele mieszkaniowe, wskazane w art. 21 ust. 25 ustawy o PIT.
Kto nie planuje skorzystać z ulgi, musi odczekać pięć lat. Okres ten liczy się od końca roku, w którym nieruchomość została kupiona, otrzymana w spadku lub darowiźnie bądź wybudowana (art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT).


