Sztuczna inteligencja upraszcza język urzędowy – szanse i ryzyka dla JST
Mieszkańcy nie rozumieją pism z urzędu, a urzędnicy tracą czas na wyjaśnianie własnych decyzji i obsługę odwołań. Duże modele językowe potrafią w kilka sekund przełożyć urzędową nowomowę na zrozumiałą polszczyznę.
Zanim jednak jednostka samorządu terytorialnego sięgnie po to narzędzie, powinna poznać nie tylko jego zalety, ale i poważne ryzyka – od tzw. halucynacji modelu, po ochronę danych osobowych.
Prosty język to już obowiązek, nie moda
Upraszczanie komunikacji z mieszkańcami przestało być wyłącznie kwestią dobrej woli urzędników. Ustawa z 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami zobowiązuje podmioty publiczne, w tym JST, do zapewnienia dostępności informacyjno-komunikacyjnej (art. 6 pkt 3 tej ustawy). Jednym ze sposobów realizacji tego obowiązku jest stosowanie informacji przedstawianych w formie łatwej do czytania i zrozumienia (ETR – ang. easy to read), czyli przygotowanych prostym językiem, z przejrzystą strukturą i w sposób ułatwiający odbiór osobom mającym trudności ze zrozumieniem standardowych tekstów – przede wszystkim dla osób ze szczególnymi potrzebami.
