Hans Kelsen gra w jengę
Naruszanie stabilności konstrukcji ustrojowo-prawnych wynika czasem z konieczności, a czasem z pogoni za politycznym zyskiem. Zawsze jednak wymaga wyjątkowej sprawności graczy
Jedną z najpopularniejszych zręcznościowych gier świata jest jenga. Polega ona na stopniowym demontowaniu wieży złożonej z drewnianych belek. Gracze po kolei usuwają z budowli dowolny klocek, po czym układają go na górze. Przegrywa ta osoba, która podczas wyciągania klocka przewróci wieżę. W jengę można również grać samemu. Wtedy zabawa raczej koncentruje się na tym, by opracować strategię pozwalającą jak najdłużej majstrować przy wieży bez jej unicestwienia.
Reformy państwa i prawa aranżowane na przestrzeni wieków przez władców, polityków, mężów stanu oraz różnorakie komisje kodyfikacyjne mają wiele wspólnego z grą w jengę. Ludzie ci, próbując zmieniać zastaną rzeczywistość, od lat nieodmiennie testują wytrzymałość systemu.
Niekiedy naruszanie stabilności ustrojowo-prawnych konstrukcji wynika z konieczności chwili, a niekiedy z braku wyobraźni oraz pogoni za chwilowym politycznym zyskiem.
Warto zauważyć jeszcze to, że w świecie polityki i prawa zasady gry w jengę różnią się od tych, które panują w gronie przyjaciół bawiących się przy stoliku w sobotnie popołudnie. Kiedy wieżą jest system polityczno-prawny, najinteligentniejsi gracze w miejsce wyjętego elementu potrafią włożyć jego doskonały substytut. Zdarza się, że społeczeństwo nawet nie zauważa zmian. Przejście od jednego ustroju do drugiego dokonuje się wtedy w sposób płynny.
