Postanowienie WSA w Olsztynie z dnia 16 lutego 2012 r., sygn. II SA/Ol 46/12
Przywrócenie terminu
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 lutego 2012r. wniosku A. K. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Wojewody z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie odszkodowania za nieruchomość przejętą z mocy prawa przez gminę postanawia odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Uzasadnienie
Pismem z dnia 15 grudnia 2011 r. A. K. wniósł skargę (wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia) na decyzję Wojewody z dnia "[...]", nr "[...]" doręczoną skarżącemu w dniu 2 września 2011 r.
W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu skarżący podniósł, że uchybienie terminowi do wniesienia skargi nastąpiło bez jego winy. Dnia 15 czerwca 2011 r. skarżący powierzył reprezentowanie w sprawie podającemu się za adwokata M. S. świadczącemu usługi w Kancelarii Adwokackiej w G. "[...]". Skarżący podpisał sporządzone przez niego pełnomocnictwo i opłacił opłatę skarbową oraz wynagrodzenie. Uzgodnił z pełnomocnikiem, iż zaskarży on niekorzystną dla skarżącego decyzję Starosty z dnia 2 czerwca 2011 r., znak "[...]". Pełnomocnik poinformował, że wniósł odwołanie i należy teraz spokojnie czekać na decyzję Wojewody. Na przełomie miesiąca sierpnia i września 2011 r. skarżący otrzymał decyzję Wojewody z dnia 25 sierpnia 2011 r., która utrzymała zaskarżoną decyzję Starosty. Uzgodnił więc z M. S., iż od tej decyzji wniesie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. W październiku 2011 r. M. S. podobnie jak poprzednio poinformował skarżącego, że wniósł skargę. Obecnie skarżący dowiedział się, że M. S. nie dość, że nie jest jak się podawał adwokatem, to nie wniósł w jego sprawie żadnego odwołania, ani od decyzji Starosty, ani od decyzji Wojewody. Skarżący argumentował, że był przekonany, że wszystko jest w porządku bowiem nawet podczas jednego ze spotkań w czerwcu pełnomocnik wydał mu kopię sporządzonego przez siebie odwołania do Wojewody, a także kopię pełnomocnictwa. Skarżący zaufał mu i przekonany o jego profesjonalizmie nie domagał się od niego żadnych innych pism. Pełnomocnik zapewniał, że wszystko jest w porządku, a sam nie bardzo rozumiejąc treść otrzymywanych z urzędów pism, nie spostrzegł, że nikt nie rozpoznawał jego odwołań. Gdyby przypuszczał, że zostanie tak potraktowany to skargę na decyzję Wojewody wniósłby sam.
