Wniosek do TK w trosce o kierowców
Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków branży paliwowej po skoku cen surowców wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie miała szanse pół na pół. Po jednej stronie było elementarne poczucie sprawiedliwości, że nielicznym spółkom odnoszącym niespodziewane korzyści z sytuacji geopolitycznej kosztem milionów konsumentów i setek tysięcy firm należy te korzyści ograniczyć. Po drugiej stronie była nieskrywana chęć Karola Nawrockiego do sypania piachu w rządowe tryby, której pomagał koślawy tryb uchwalenia ustawy. Wygrała druga opcja i prezydent, zamiast podpisać ustawę, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Da się znaleźć armię prawników, która będzie dowodzić, że prezydent ma sto procent racji. I drugą, która będzie stała murem za rządem.




