opinia
Australia ostrożna w kwestii oceny działań Trumpa
Irańska diaspora świętowała, a zachodnie rządy raczej nie opłakiwały śmierci ajatollaha Alego Chameneiego w wyniku amerykańsko-izraelskiego ataku. Chociaż Waszyngton i Jerozolima podały wiele politycznych powodów dla uzasadnienia ataków, żadna ze stolic nie próbowała ich prawnie uzasadnić. Nie podjęto realnych prób odwołania się do powszechnie uznawanego prawa do samoobrony, najprawdopodobniej dlatego, że nie było ku temu powodów.
W miarę rozwoju konfliktu podstawa prawna pierwotnego ataku rakietowego na Iran staje się coraz mniej istotnym szczegółem. Niemniej to, co wydarzyło się 28 lutego, pozostaje istotne. Analizując ostatnie wydarzenia, prawnicy zaglądają do prawa precedensowego, czyli podobnych sytuacji w przeszłości i aplikowanego wówczas prawa. Prawnicy międzynarodowi zwracają uwagę na praktykę państw w interpretacji faktycznego funkcjonowania norm prawa międzynarodowego, które przecież ewoluują z biegiem czasu i wraz ze zmieniającymi się warunkami współfunkcjonowania społeczeństw. Pozwala to na interpretację umów, konwencji i układów międzynarodowych z uwzględnieniem nowych zjawisk, takich jak użycie technologii militarnej i ataki cybernetyczne.




