Bezpieczeństwo nie znosi złudzeń
Miano 20. gospodarki świata to powód do zadowolenia. I niech to trwa jak najdłużej. Tylko że historia wielokrotnie pokazywała, że nic nie jest dane raz na zawsze. Dobra koniunktura i bezpieczeństwo mogą się rozsypać jak domek z kart, jeżeli państwo nie zadba o fundamenty.
Jesteśmy członkiem UE targanej konfliktami, która daje nam poczucie przynależności do świata Zachodu. Jesteśmy w NATO, które ma być stabilizatorem naszego bezpieczeństwa, z dominującą rolą sojuszniczą USA. Ale mamy też wojnę w Ukrainie i nieprzewidywalną Rosję za miedzą. Do tego dochodzi niestabilna sytuacja geopolityczna. Ostatnie tygodnie konfliktu na Bliskim Wschodzie pokazały, jak zachodni świat jest podzielony, jak niejednomyślny, jak łatwo mogą zostać narażone na szwank sojusznicze zobowiązania. A zbrojeniowe kontrakty i gwarancje są korygowane przez wojenną koniunkturę.




