energetyka
Azja szykuje się na apogeum kryzysu
W odpowiedzi na załamanie dostaw z Bliskiego Wschodu najsilniej nimi dotknięte kraje sięgają po wszystkie możliwe środki, od dywersyfikacji źródeł po oszczędzanie energii
Rynki zareagowały na kryzys na Bliskim Wschodzie niemal od razu, co przełożyło się na wycenę kluczowych towarów zagrożonych zakłóceniami dostaw, a także wzrost kosztów frachtu. Najtrudniejsze jest jednak wciąż przed nami. Jak szacuje „Financial Times”, właściwy kryzys zaopatrzeniowy rozpocznie się za nieco ponad tydzień, kiedy to spodziewane są odbiory ostatnich dostaw z Zatoki Perskiej, które wypłynęły z niej przed blokadą cieśniny Ormuz. Najostrzejsza faza w wielu krajach jest spodziewana w perspektywie kolejnych dni i tygodni, gdy ostatnie dostawy się skończą, a sytuacja może wymusić uruchomienie paliwowych rezerw i zakupy na rynku spot.




