Sting i Rosjanie
Gwiazdą niedawnego „Sylwestra z Dwójką”, wielkiego show zorganizowanego pod katowickim Spodkiem przez Telewizję Polską w likwidacji, był Sting. Portal X zaroił się więc od entuzjastycznych wpisów. Wiadomo, dawny lider zespołu The Police to gwiazda światowego formatu, więc ściągnięcie go na imprezę sylwestrową do Polski uznano za olbrzymi sukces.
Wśród autorów laurek dla TVP nie zabrakło polityków koalicji „uśmiechu” i jej zwolenników. Wykorzystali oni wydarzenie, żeby zakomunikować, jak to za obecnej władzy telewizja publiczna kwitnie – w przeciwieństwie do czasów, w których Polską władali przaśni pisowcy, tych bowiem stać było tylko na serwowanie widzom disco polo. Do tego jeszcze warto dodać, że Sting znany jest z tego, że upomina się o demokrację, prawa człowieka, pokój. Z punktu widzenia ludzi nowoczesnych i postępowych stoi po jasnej stronie mocy. Zatem sprowadzenie kogoś takiego do Polski miało również wymiar polityczny.



