Nie czekając na ustawę
Integrowanie systemu ratownictwa
Nie czekając na ustawę
Integrowanie systemu ratownictwa
Na Śląsku 16 września tego roku uruchomiono pierwsze w Polsce Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Medycznego. W przyszłości ma ono koordynować działania pogotowia ratunkowego i straży pożarnej, ale tylko w sytuacjach wymagających udziału większej liczby karetek i samochodów straży pożarnej.
W krajach Unii Europejskiej karetka pojawia się na miejscu wypadku w ciągu 810 minut jeśli dochodzi do niego na terenie aglomeracji i w ciągu kwadransa poza miastem. Tymczasem w województwie śląskim zdarza się, że trzeba na nią czekać nawet 40 minut. Dzieje się tak m.in. dlatego, że szwankuje łączność między służbami ratowniczymi.
Od 3 lat trwają przygotowania do uruchomienia systemu ratownictwa medycznego, który ma uregulować współpracę między strażą pożarną i pogotowiem ratunkowym. Wykorzystując izby przyjęć, tworzy się szpitalne oddziały ratunkowe, do których mają trafiać ofiary wypadków komunikacyjnych.
Województwo śląskie na realizację programu otrzymało do tej pory z resortu zdrowia ok. 13,5 mln zł. Przeznaczono je na zakup 22 ambulansów, utworzenie 14 oddziałów ratunkowych i 5 powiatowych centrów powiadamiania ratunkowego. To za mało, aby system mógł w przyszłym roku zadziałać w stu procentach, ale na Śląsku postanowiono nie czekać. W wolnym pomieszczeniu komendy wojewódzkiej straży pożarnej urządzono Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Medycznego. Koszt jego urządzenia wyniósł tyle, ile trzeba było zapłacić za wstawienie dodatkowego biurka. Centrum utrzymuje łączność z trzema pierwszymi w województwie powiatowymi centrami powiadamiania ratunkowego w Cieszynie, Kłobucku i Będzinie. Do końca roku takie centra mają ruszyć w Bielsku-Białej, Częstochowie, Gliwicach, Lublińcu, Rybniku, Sosnowcu, Świętochłowicach, Tarnowskich Górach i Żywcu.
