GIEŁDA POMYSŁÓW
Przetargi rozstrzygamy na długo przed sezonem
Zbigniew Tabor, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach
- Problemem inwestycji drogowych jest to, że są to przedsięwzięcia sezonowe, to znaczy powinny być realizowane w okresie wiosenno-letnim. Ustawa o finansach publicznych określa jednak, że budżet państwa i budżety samorządów są jednoroczne. Każdego roku trzeba więc przyjąć uchwałę budżetową (do 31 marca), na podstawie której można dopiero ogłaszać nowe przetargi na roboty. Po wykonaniu całej ustawowej procedury i ogłoszeniu wyników firmom budowlanym pozostaje jednak niewiele czasu na prace przed nadejściem zimy (średnio do połowy października).
Wybrnęliśmy z tej trudnej sytuacji dzięki docenieniu wagi tego problemu przez sejmik województwa.
Radni podjęli uchwałę o możliwości zaciągania zobowiązań na roboty drogowe na rok następny. Przetargi mogą więc być ogłaszane jeszcze jesienią roku poprzedniego. Dzięki temu po zakończeniu postępowań i wyłonieniu zwycięzców przetargów, mogą oni rozpocząć prace na wiosnę, jak tylko wystąpią sprzyjające warunki pogodowe.
Notujemy dwa pozytywne skutki takiego rozwiązania. Pierwszy polega na tym, że firmy nie mając w okresie jesiennym jeszcze żadnych zamówień na rok następny, zgłaszają się chętnie do takich przetargów. Uzyskujemy przez to niższą cenę za prace remontowo-budowlane. Drugi atut to prowadzenie prac przy dobrej pogodzie. Ma to ogromne znaczenie dla jakości inwestycji drogowych.
W rozwiązaniu tym nie zauważyliśmy wad.
PROBLEM
Mieliśmy problem z sezonową nierównomiernością inwestycji drogowych. Zwykle po rozstrzygnięciu przetargów okazywało się, że prace mogą rozpocząć się dopiero jesienią

